Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > A klasa (Myślenice)
Trenerzy Orła Myślenice na stażu w Anglii2011-03-03 01:30:00

Dwójka trenerów Orła Myślenice - Marek Dragosz i Kamil Ostrowski - przebywała na stażu szkoleniowym w angielskim Swindon Town FC, klubie grającym obecnie w League One. Trenerzy spędzili w Anglii tydzień podpatrując realia tamtejszego futbolu.


W barwach Swindon grało wielu znakomitych zawodników, również tych, którzy występowali w swoich reprezentacjach na mistrzostwach świata. Choćby Jan Åage Fjørtoft z Norwegii, Irlandczyk Alan McLoughlin, Argentyńczycy Osvaldo Ardiles i Nestor Lorenzo, Fitzroy Simpson – reprezentant Jamajki, czy Rory Falkon grający w ostatnim czempionacie w barwach Nowej Zelandii. Dziś także nie brak w nim reprezentantów kraju. Scott Cuthbert jest w kadrze Szkocji, a Thomas Dossevi regularnie występuje w barwach Togo. Jednak niekwestionowaną gwiazdą zespołu jest nieprawdopodobnie szybki skrzydłowy Alan O'Brien, Irlandczyk, który przybył do Swindon z Newcastle. W poprzednich sezonach Swindon FC był zawsze w czołówce League One. Przed rozpoczęciem bieżących rozgrywek był typowany jako jeden z głównych kandydatów do awansu. Niestety, wyniki nijak nie zadowalają oczekiwań – "The Robins” aktualnie wyraźnie dołują.

- Wybór tego miejsca był świadomą decyzją – mówi Marek Dragosz. - W sztabie szkoleniowym Swindon pracują znakomici fachowcy, którzy gotowi byli poświęcić nam tyle czasu ile chcieliśmy i doskonale znający realia angielskiego futbolu. Poszukiwaliśmy odpowiedzi na pytania dotyczące fenomenu brytyjskich drużyn od pierwszej do ostatniej minuty meczu grających w tempie nieosiągalnym dla większości polskich zespołów. Danny Wilson i jego współpracownicy byli dla nas gwarantem uzyskania tych informacji. Nie interesował nas wyjazd do klubu, w którym bylibyśmy ograniczani do obejrzenia zajęć treningowych „zza płota”.

Trenerzy oglądali wszystkie zajęcia w oddalonym o kilka kilometrów od centrum miasta ośrodku szkoleniowym i na głównym stadionie County Ground. Główna arena rozgrywek to stary, typowy angielski stadion. Jednak w pełni funkcjonalny, zapewniający pełen komfort pracy zarówno piłkarzom, jak i trenerom i pracownikom klubu. Z kolei podmiejski kompleks treningowy ma dziewięć boisk! - Nietrudno sobie wyobrazić, że zrobił na nas spore wrażenie – mówi Kamil Ostrowski. - Można powiedzieć, że to zaledwie trzeci poziom rozgrywek w Anglii, ale w polskich realiach zupełnie niespotykany. Podobnie jak sama organizacja klubu, jego administracja, podział kompetencji i fachowość ludzi tam pracujących. Są profesjonalistami, a jednocześnie ogromnie sympatycznymi ludźmi. Zostaliśmy znakomicie przyjęci przez sztab szkoleniowy. Uzyskaliśmy od nich ogrom informacji. Zwłaszcza tych, które interesowały nas najbardziej – dotyczących przygotowania fizycznego.

Trenerzy zgodnie podkreślili, że oprócz oglądania samych zajęć gospodarze poświęcili im także wiele czasu na analizę treningów, dyskusje o prowadzonych zajęciach. - Szukamy cały czas wiedzy i kierunków, które staramy się dopasować do własnych wizji – mówili. - Oczywiście mamy realne odniesienie do warunków w jakich my funkcjonujemy, ale uczyć się i równać trzeba do najlepszych! Taki wyjazd to ogromne doświadczenie i na pewno wykorzystamy je w naszej codziennej pracy i dla własnego rozwoju w przyszłości.

Dragosz i Ostrowski poznali inne realia, zobaczyli inną jakość treningu. Przekonali się dobitnie, że na Wyspach futbol to prawdziwa religia. Oglądali mecz miejscowych z Exeter, który zgromadził na trybunach blisko 10 tysięcy widzów. Ulice miasta – nie tylko w dniu meczu – pełne są ludzi w różnym wieku, którzy ubrani są w klubowe kurtki, szaliki i czapki. Przed meczem na kibica czekają sklepy, bary, punkty gastronomiczne, programy meczowe i mnóstwo innych atrakcji o skali, której próżno szukać w wielu polskich klubach. Podobne wrażenia trenerzy znaleźli w Londynie. W drodze do Swindon odwiedzili bowiem obiekty Chelsea i Arsenalu.

Jakie wnioski wyciągnęli trenerzy z pobytu w Swindon? Jeśli chodzi o dobór środków treningowych polscy trenerzy nie muszą mieć kompleksów. Generalnie struktura treningu jest podobna. Nieco inaczej jednak dozuje się ćwiczenia. Intensywność zajęć i ich obciążenia są dużo wyższe niż w Polsce. Istotna, wręcz decydująca, jest jakość wykonania. To decyduje o różnicy między piłkarskim światem najlepszych klubów europejskich, a naszym rodzimym futbolem.

Szczególnie rzuciła się w oczy również dbałość o młodzież. Drużyny juniorskie i dziecięce są w Swindon tak samo ważne jak pierwsza drużyna. Inwestowanie w wychowanków, w monitoring najbardziej utalentowanych zawodników w okolicznych klubach jest idealnie wyważone w stosunku do ruchów transferowych. W zespołach młodzieżowych również nie brak reprezentantów w swoich kategoriach wiekowych. Furorę robi w ostatnich miesiącach Conor Thompson, bramkarz, który trafił do reprezentacji Irlandii Północnej U-16 i jest obiektem zainteresowania wielu możnych klubów brytyjskich. Z kolei drużyna dwunastolatków była w ubiegłym roku w… Korei Południowej na turnieju Gyeongju International Youth Football Tournament. To tylko dwa przykłady z codziennej pracy z adeptami piłki nożnej w Swindon. Jeśli dodać do tego, że w klubie funkcjonuje również sekcja piłki nożnej kobiet to jawi się obraz przedsiębiorstwa funkcjonującego na naprawdę dużą skalę.

Kilka słów o ludziach, którzy wprowadzali myślenickich szkoleniowców w tajniki angielskich metod pracy… Główny trener Danny Wilson jako zawodnik grał w takich zespołach jak Bury, Chesterfield, Nottingham Forest, Brighton & Hove Albion, Luton Town, Sheffield Wednesday i Barnsley. W swojej karierze rozegrał ponad 600 meczów. Dwukrotnie – z Sheffield i Luton – zdobywał Puchar Ligi. 24 razy wystąpił w reprezentacji Irlandii Północnej. Trenerskie szlify zdobywał w Barnsley. Po dwóch latach pracy jego zespół – po raz pierwszy w historii – awansował do Premier League. W pierwszym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej Barnsley dokonał także innej sztuki – awansował do ćwierćfinału FA Cup po pokonaniu słynnego Manchester United. Później Wilson był trenerem Sheffield Wednesday, Bristol City, Swindon i Hartlepool. Od grudnia 2008 jest znów menedżerem w Swindon FC.

Dragosz i Ostrowski dużo czasu spędzili z asystentem Wilsona. Peter Shirtliff grał jako obrońca w Sheffield Wednesday, Charlton Athletic, Wolverhampton Wanderers i Barnsley. Jako trener jest w Swindon Town od czerwca 2009. Wcześniej pracował w Barnsley, Leicester City i Tranmere Rovers. Na County Ground odpowiada także za zespół rezerw.

Szalenie barwną postacią jest trener bramkarzy George Wood, który przyszedł do Swindon niemal w tym samym czasie co Shirtliff. Wcześniej pracował w Hartlepool United. Wood to były bramkarz Arsenalu i Evertonu, ma za sobą bogatą, trwającą 27 lat karierę, podczas której rozegrał 750 mistrzowskich spotkań, był reprezentantem Szkocji, z którą pojechał na mistrzostwa świata do Hiszpanii w 1982 roku. Prywatnie jest niesamowicie wesołym człowiekiem. Jego opowieści o wyjazdach na mecze pucharowe do Polski to długie minuty śmiechu w gabinetach trenerskich stadionu County Ground.

Ogromną dawkę wiedzy przekazał naszym trenerom Dave Morrison, trener odpowiadający za przygotowanie fizyczne. Jako piłkarz grał w irlandzkim Bohemians i angielskich Peterborough United i Leyton Orient. Po zakończeniu kariery uzyskał z wyróżnieniem dyplom magisterski w Wolverhampton i podjął pracę w Walsall. Stamtąd trafił do Swindon. Trenerom z Myślenic sporo pomógł także fizjoterapeuta Dick Mackey, który "przeżył” w Swindon już 11 trenerów i jako jedyny ze sztabu pamięta słynne zwycięstwo z Leicester City w finale play-off na Wembley w maju 1993 roku, które dało awans do Premier League. To spotkanie oglądało wtedy ponad 73 tysiące widzów!

Marek Dragosz i Kamil Ostrowski chcą serdecznie podziękować zarządowi Orła za wydatną pomoc w sfinansowaniu tego wyjazdu i życzliwość przy jego organizacji. Dziękują także Jakubowi Jesionkowskiemu, bramkarzowi Swindon i jego rodzinie za wspaniałą gościnę i wszelką pomoc w czasie pobytu w Anglii.

www.lksorzel.prv.pl


swindon1.jpg
swindon2.jpg
swindon3.jpg
swindon4.jpg


WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty