Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > A klasa (Myślenice)
Tysiąc kibiców na meczu o mistrzostwo myślenickiej A klasy (FILM + FOTO)2011-06-21 19:56:00

Mecz o mistrzostwo myślenickiej A klasy pomiędzy Orłem i Sępem zakończył się remisem 1-1. Taki wynik dał promocję do okręgówki drużynie z Drogini, która dzięki swemu doświadczeniu nie pozwoliła Orłowcom na zbyt wiele. To spotkanie z trybun oglądało około tysiąca kibiców!


Orzeł Myślenice - Sęp Droginia 1-1 (0-0)

0-1 Piotr Wojtan
1-1 Adrian Kasprzyk 89

Czerwone kartki: Pajka (O, 68), Ślusarz (O, 87, dwie żółte).
ORZEŁ: Pajka - Pachacz (46 Lesiński), Kasprzyk, Ostrowski, Gracz (75 Żak) - Bzdek (68 Jończyk), Ślusarz, Łetocha (69 Kański) - Lech, Mistarz.
SĘP: Serafin - Czepiel, Szablowski, Tomeczko, Wiechniak - R. Kania (88 Drożdż), Cygan, Czajczyk (69 Jędrzejak), Wojtan (90 Popek) - Nowak (66 Olesek), A. Kania.

Naszpikowany zawodnikami z wyższych lig zespół Sępa od początku zepchnął do defensywy podopiecznych Marka Dragosza i stworzył w I połowie kilka dogodnych okazji - najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pajka wybronił mocny strzał Szablowskiego, a później sędzia odgwizdał spalonego, gdy bramkę głową zdobył Kania.

Orzeł nie grał w tym meczu dobrze - stracił niemal wszystkie swojej atuty, nie potrafił dłużej utrzymać się przy piłce, co przełożyło się na nikłe zagrożenie bramki Serafina. Groźnie mogło być po dośrodkowaniach z rzutów wolnych i strzale Ostrowskiego - również ze stałego fragmentu gry - ale piłka trafiła w mur.

Bramka otwierająca wynik padła tuż po przerwie - co ciekawe, to Orłowcy byli blisko wyjścia na prowadzenie, gdy B. Łętocha po dośrodkowaniu z kornera dostał powrotne podanie od Lecha i zdecydował się na strzał z lewej nogi z ostrego kąta, a piłka poszybowała tuż nad poprzeczką.

Odpowiedź przyjezdnych była natychmiastowa, a gracze Orła popełnili w tej akcji masę błędów - najpierw Kasprzyk i Lesiński w łatwy sposób dali się ograć przy linii bocznej, a piłka trafiła do rozpędzonego Wojtana, który przebojem wpadł w pole karne i chociaż miał bardzo ostry kąt, to posłał piłkę pomiędzy nogami Pajki i trafił do siatki.

W tym momencie Orzeł postawił wszystko na jedną kartę, bo aby wywalczyć awans musiał ten mecz wygrać. Nie było to jednak sprawą łatwą, a sytuacja skomplikowała się po czerwonej kartce jaką obejrzał Pajka. Po jednym z kontrataków Nowak "dziobnął" piłkę przed wybiegającym z bramki Pajką, a ten nieudanym wślizgiem ściął go równo z trawą. Czerwona kartka była bezdyskusyjna.

Do bramki wszedł więc junior Jończyk i tuż po wejściu na boisko wybronił strzał Czajczyka z rzutu wolnego. Paradoksalnie, myśleniczanie większe zagrożenie stwarzali grając w osłabieniu, a bramkę wyrównującą zdobyli gdy na boisku pozostało już tylko dziewięciu graczy, bo za drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę w 87. minucie boisko opuścić musiał Ślusarz.

W międzyczasie strzałów na bramkę Serafina próbowali Kański, Lech i Kasprzyk, ale były one blokowane przez obrońców. Ozdobą meczu był gol Kasprzyka z 89. minuty, który zdecydował się na uderzenie z lewej nogi z 25 metrów, a mocno bita piłka wylądowała w samym "okienku" bramki Serafina, który nawet nie zareagował. Wynik remisowy wciąż promował jednak drużynę Sępa i po ostatnim gwizdku sędziego to właśnie zespół z Drogini świętował awans.

Orzeł ma szansę na awans w barażach.

lksorzel.myslenice.pl

Zobacz film z meczu (lksorzel.myslenice.pl)



os15.jpg
os1.jpg
os2.jpg
os4.jpg
os5.jpg
os7.jpg
os8.jpg
os9.jpg
os10.jpg
os11.jpg
os12.jpg
os13.jpg
os14.jpg
os16.jpg
os17.jpg
os18.jpg
os19.jpg
os20.jpg


WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty