Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > III liga (Kraków-Kielce)
Filmowy gol Świstaka, ale Gil ustrzelił dublet , Hutnik lepszy od Puszczy (FOTOGALERIA)2009-10-31 13:30:00

Krakowski Hutnik pokonał Puszczę Niepołomice 2-1 w jednym z najciekawszych meczów 15. kolejki III ligi piłkarskiej. Pierwszorzędne widowisko na Suchych Stawach zakończyło się zasłużonym zwycięstwem Hutnika. Lider trzecioligowej tabeli potwierdził dużą klasę. Ale i pokonanym należą się gromkie brawa, Puszcza drogo sprzedała swą skórę.


 

Hutnik Kraków - Puszcza Niepołomice 2-1 (2-1)

1-0 Gil 14
1-1 Świstak 24
2-1 Gil 32

Sędziowali: Sebastian Krasny oraz Mariusz Ocieczek, Sebastian Mucha. Żółte kartki: Pasionek, Kostera, Bernas. Czerwona kartka Kostera (64, druga żółta). Widzów 400.
HUTNIK:
Brzeziański - Czajka, Pasionek, Garzeł, Jagła - Gorgoń, Dziadzio, Świątek, Pyciak (90+3 Kukla) - Krawczyk (76 Szewczyk), Gil.
PUSZCZA: Kwedyczenko - Marcin Morawski, Świstak, Kostera, Orzechowski (46 Orłowski) - Kusia, Michał Morawski, Bernas, Piotr Morawski - Zubel, Cichy (76 Włodarczyk).

Już w 3. minucie groźnie szarżował lewą flanką Sławomir Zubel, ale po jego strzale piłka przeszła obok celu. Hutnik szybko odpowiedział groźnymi dośrodkowaniami Wojciecha Dziadzia i Pawła Pyciaka. W 14. minucie rozgrywający popisową partię Krzysztof Świątek sprytnie zagrał do Rafała Gila, ten solidnie przymierzył w przeciwległy róg i Tomasz Kwedyczenko był bezradny. Rewanż Puszczy był godny filmowej kamery. Krzysztof Kusia w swoim stylu fantastycznie rzucił  dalekie podanie do Michała Świstaka, który bez stopingu pięknie posłał piłkę do siatki. Stadiony świata!

 

Pod bramką Kwedyczenki wciąż jednak bardzo aktywny był Gil. Ostra walka z defensorami Puszczy jeszcze nie zakończyła się powodzeniem, w kontrakcji Kusia nie pokarał Pawła Czajki za nieodpowiedzialną stratę futbolówki, lecz za moment Hutnik znów był górą. Konrad Gorgoń oddał przyziemny strzał, Kwedyczenko nie utrzymał piłki w rękach (choć powinien) i dobitka nadbiegającego Gila była nieuchronna. Jeszcze przed pauzą niebezpieczną sytuację po dośrodkowaniu Michała Krawczyka wyjaśnił bodaj Marcin Kostera, a w 41. minucie podopiecznym Dariusza Sieklińskiego należał się rzut karny, gdy Tomasz Orzechowski sfaulował Gila. Niepodyktowanie „11” niewątpliwie skrzywdziło gospodarzy, którzy w ostatnich sekundach znów nadziali się na kontrę Kusi, ale Brzeziański był na posterunku.

 

Druga połowa rozpoczęła się od chwili grozy na przedpolu Hutnika,  po dołożeniu nogi przez Zubla niemal na linii bramkowej futbolówka zatańczyła na poprzeczce. Równo po godzinie gry ładną akcję Świątka (podanie) z Gorgoniem (strzał) zneutralizował Kwedyczenko. W 64. minucie Kostera sfaulował Pyciaka i ponownie został ukarany żółtą kartką. Winowajcę więc odesłano do szatni. Niestety, ponownie trzeba napisać o grubym błędzie sędziowskim, za który tym razem zapłaciła Puszcza. Ani trochę nie kwestionuję zasadności przyznania Hutnikowi rzutu wolnego. Ale też nigdy nie pogodzę się z potraktowaniem Kostery przez Sebastiana Krasnego w kategoriach kartkowego recydywisty. Wyrok nałożony przez arbitra był zdecydowanie zbyt surowy i nie adekwatny do ciężaru przewinienia. Co ciekawsze, chwilę później żółtą kartką powinien być ukarany inny gracz Puszczy, Piotr Morawski (faul na Pyciaku). Ale tylko powinien...

 

Mimo osłabienia ekipa Tadeusza Piotrowskiego ani trochę nie straciła fasonu. Była bardzo groźna do ostatniego gwizdka, bezpośrednio przed którym Kacper Orłowski przetestował strzałem z dystansu formę Brzeziańskiego. Nie zmienia to jednak przekonania, że w pasjonującym meczu naprawdę godnych siebie rywali o tę jedną bramkę Hutnik był lepszy.

Jerzy Cierpiatka

 

Siedząc na trybunie

Siedzący obok mnie zasłużony trener Marian Cygan wprawdzie nie chciał zgodzić się na opublikowanie tej historii, ale nie widzę powodu, aby sprawę trzymać w tajemnicy. Okazało się bowiem, że aż 9 zawodników Hutnika i 8 Puszczy widniejących w meczowym protokole to piłkarze prowadzeni przez Cygana w różnych reprezentacjach Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, gdzie Marian jest trenerem koordynatorem. 17, kapitalna sprawa... Inny krzepiący wniosek płynął z dokonanej w sobotnie przedpołudnie wizji lokalnej. Otóż na Suchych Stawach już stoją i świecą cztery maszty, drużyna Dariusza Sieklińskiego zdążyła trenować przy sztucznym oświetleniu. I nawet jest szansa, aby jeszcze w tej rundzie rozegrał Hutnik mecz trzecioligowy w tak efektownej oprawie. Ale co z losem bardzo zasłużonego klubu, któremu grozi zagłada? Na ten temat niestety trwa głucha cisza...


gilorzechowski 97.jpg
cichy garzel 17.jpg
morawski18pyciak 25.jpg
kusiagorgon 50.jpg
pyciakswistak63.jpg
pyciakswistak64.jpg
gorgonmorawski 60.jpg
krawczykorlowski43.jpg
swistakdziadzio 06.jpg
piotrowskitadeusz14.jpg
sieklinskidariusz.jpg
hutnikoswietlenie.jpg


WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty