Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)

Clepardia Kraków - Piliczanka Pilica 4-0 (2-0)

1-0 Wach 24

2-0 Bosak 43

3-0 Turek 54

4-0 Łataś 90+1

Sędziował Michał Koźlak (Kraków). Żółte kartki: M. Węglarz, Walnik, Ziaja. Czerwone kartki: Gumuła – Trólka.

PILICZANKA: Stolarski - Grabowski, Jurczyk, Ziaja, Osmenda – M. Węglarz (67 Trólka), Demarczyk (80 Błażkiewicz), Walnik, Staśko – Goncerz (55 Kardynał) - Dudkiewicz.

Mecz mógł się ułożyć dobrze dla gości, bowiem już w 2. minucie w niezłej sytuacji znalazł się Dudkiewicz. Mierzył w górny róg, ale piłka zamiast w siatce zatrzymała się na ścianie klubowego budynku. Piłkarze Clepardii odpowiedzieli w 5. minucie, a niebezpieczeństwo zażegnał wychodzący Stolarski, który na 5. metrze zablokował rywala.

Jednym z kluczowych momentów meczu była 24. minuta. Goncerz wyprowadzając piłkę z szesnastki, obsłużył podaniem Wacha, który przymierzył bez wahania w "długi" róg. Futbolówka odbita od słupka ostatecznie zatrzepotała w siatce.

Głupio stracona bramka podłamała piliczan. Mimo to walczyli, stworzyli sobie w trzecim kwadransie kilka sytuacji. Dwukrotnie w dość dogodnej znalazł się Demarczyk, ale dwukrotnie przestrzelił. A krakowianie na te szanse rywali odpowiedzieli bramką "do szatni". Piłka trafiła za obrońców pod nogi Bosaka, który uderzył z kozłem, z trzech metrów.  Stolarski błysnął refleksem i złapał futbolówkę, ale sędziowie uznali, że była ona już za linią.

Zaraz po przerwie w dogodnej sytuacji w okolicy 5. metra znalazł się Węglarz, ale skiksował uderzając w "długi" róg. A gospodarze po kilku minutach odpowiedzieli trzecią bramką. W 54. minucie poniewierany przez rywali Dudkiewicz padł na murawę. Goście domagali się odgwizdania wolnego na ich korzyść, ale sędzia - mimo protestów - podyktował rzut wolny w drugą stronę. Nie do obrony, w "długi" róg, uderzył z niego Turek.

Trzecia stracona bramka, a druga w fatalnych dla piliczan okolicznościach, dobiła gości, którzy w doliczonym czasie dali się jeszcze zaskoczyć Łatasiowi.

Obie drużyny grały już wówczas w osłabieniu. Chwilę wcześniej piłkarz Clepardii Gumuła wszczął bójkę z Trólką i obaj musieli przedwcześnie udać się do szatni.

piliczanka.futbolowo.pl (MAIK_001), st

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty