Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Lwi pazur "Kocura", Garbarze ograli Podgórze2013-06-23 00:17:00

V Kraków, gr. I: Garbarnia II Kraków - Podgórze Kraków 3-2 (2-0)

1-0 Nwachukwu 14

2-0 Abdalla 39

2-1 Gorszkow 63 (karny)

3-1 Palej 80

3-2 Zębala 88

Sędziowali: Kamil Sikora oraz Sławomir Radwański i Wojciech Drozd. Żółte kartki:  Haxhijaj, Palej - Gruszka, Hołys. Widzów 150.
GARBARNIA II: Jękot - Rojek, Wlazło, Haxhijaj (85 Mucha), Krajewski - Gruchacz, Kalemba, Kalicki, Abdalla (67 Kokoszka) - Nwachukwu (78 Palej), Kozieł (57 Kaczor).
PODGÓRZE: Guziewicz - Gruszka, Kierot, Hołys, Koza, Wiater (46 Greń), Gawęda (61 Gorszkow), Chryczyk (46 Knap), Jagła (82 A. Pater), Zębala, Ochałek.

Grające wciąż o utrzymanie, pomimo dziewiątego miejsca w tabeli w V lidze, garbarskie rezerwy ograły na Rydlówce walczące o awans do IV ligi Podgórze. Ambitna postawa gospodarzy była poparta świetną grą bramkarza Adriana Jękota, który uratował swój zespół w kilku, zdawałoby się nie do obrony, sytuacjach. Dzięki sobotniemu zwycięstwu Młode Lwy zachowały bardzo realne szanse na pozostanie w okręgówce, ale o wszystkim zadecyduje ostatnia kolejka, która zostanie rozegrana w sobotę 29 czerwca (Brązowi zmierzą się w niej w wyjazdowej potyczce z Bronowianką).

Już w 1. minucie Nwachukwu po dograniu Abdalli znalazł się w przed bramką Guziewicza, ale strzelił niewiele obok słupka. W 6. minucie ponownie Nwachukwu, znów po podaniu Abdalli, pomylił się nieznacznie, tym razem piłka poszybowała nad poprzeczką. Kibice zgromadzeni na trybunach Rydlówki jeszcze rozpamiętywali niewykorzystane okazje, kiedy Garbarnia przeprowadziła solidną i szybką akcję. W 14. minucie Kalemba zagrał do Nwachukwu, ten do Kozieła, który dosłownie przedarł się z piłką przez kilku obrońców Podgórza i wyłożył ją Nwachukwu. Za trzecim razem "Tony" miał już precyzyjnie ustawiony celownik i zaskakującym strzałem w "krótki" róg pokonał Guziewicza.

W 18. minucie Jękot był na posterunku po strzale Gawędy. W 27. minucie "Kocur" wykazał się sporym refleksem, broniąc strzał bodajże Kierota. W 32. minucie Kozieł przegrał pojedynek sam na sam z Guziewiczem. W 35. minucie bardzo groźnie było pod bramką Garbarni, ostatecznie sytuację wyjaśnił dalekim wybiciem piłki na aut Rojek.

W 39. minucie Gruchacz minął na prawym skrzydle trzech rywali i zagrał do Abdalli, który ładnym strzałem z 16 metrów pokonał golkipera Podgórza. W 44. minucie, jeszcze raz przed zejściem na przerwę, znów wykazał się w bramce Jękot, broniąc strzał jednego z rywali, który odbił się jeszcze od nogi jednego z obrońców Brązowych.

Wynik 2-0 dla Młodych Lwów do przerwy ustawił piłkarzy Podgórza w roli goniących wynik. I pod taki też scenariusz przebiegała druga połowa. Garbarze szukali swoich szans w kontrach. W jednej z nich, po rajdzie Gruchacza w 61. minucie, minimalnie obok słupka główkował wprowadzony cztery minuty wcześniej na boisko Kaczor. W odpowiedzi w 63. minucie po starciu Haxhijaja z jednym z napastników gości w polu karnym arbiter podyktował "wapno" i pokazał obrońcy Garbarni żółtą kartkę, choć z perspektywy Brązowych wyglądało to tak, że "Dżenti" najpierw trafił w piłkę, a dopiero potem w nogę rywala. Jedenastkę pewnie wykorzystał Gorszkow.

Goście, uskrzydleni zdobyciem kontaktowego gola, ruszyli do falowych ataków na bramkę Młodych Lwów. Pomiędzy 72. a 78. minutą Jękot wybronił cztery strzały w sytuacjach sam na sam z zawodnikami Podgórza! Te interwencje, zwłaszcza duże wyczucie przy obronie strzału Jagły, całkowicie uzasadniają stwierdzenie, że to właśnie dzięki kapitalnej postawie Adriana Jękota zawdzięczają Brązowi ostateczny sukces.

W 80. minucie znów szybki rajd na skrzydle, tym razem lewym, przeprowadził Gruchacz, a przebywający od dwóch minut na boisku Palej zmusił do kapitulacji Guziewicza. Na dwie minuty przed końcem Zębala zdobył drugiego gola dla Podgórza, ale mimo nerwowej końcówki (sędzia przedłużył spotkanie o trzy minuty), Garbarzom udało się utrzymać cenne zwycięstwo.

Jak bardzo jest ono cenne, Młode Lwy miały okazję przekonać się już po poznaniu wyników innych drużyn. Swoje mecze wygrał niemal cały "dół" tabeli V ligi i o degradacjach zadecyduje ostatnia kolejka. Natomiast Podgórze po tej porażce szanse na awans do IV ligi ma już tylko matematyczne.


Artur Bochenek

garbarnia.krakow.pl


jekotpodgorze.jpg
1 (15).jpg
2 (21).jpg
3 (18).jpg
4 (17).jpg
5 (15).jpg
7 (16).jpg
8 (12).jpg
9 (12).jpg
10 (14).jpg
11 (14).jpg
12 (11).jpg
13 (9).jpg
14 (11).jpg
15 (9).jpg
16 (9).jpg
18 (9).jpg
19 (9).jpg
20 (11).jpg
21 (11).jpg


WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty