Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Grębałowianka pogrążona, Prądniczanka uratowana2013-06-22 16:01:00

V liga (Kraków I): Grębałowianka - Prądniczanka Kraków 0-1 (0-0)

0-1 Sikora 60

Sędziował Michał Kaczmarek (KS Myślenice).

GRĘBAŁOWIANKA: Niedźwiedź - Mogielnicki (46 Idziak), Kubik, Kierzkowski, Gawin - K. Krawczyk (75 Lampart), Wilk (65 Paszkot), P. Krawczyk, M. Kwater (65 Kwiecień), Godyń - Pikuła.

PRĄDNICZANKA: Misiak - Ptak, Bąk, Pieniążek, Marek - Gajoch (82 Pudłowski), Jewuła (88 Jędrychowski), Mastalerz (46 Sikora), Kania - Madyda (55 Sędor), Jarosz.


Zawody zostały rozegrane o nietypowej porze, o godzinie 10, a stało się tak na prośbę gości. Jeden z ich piłkarzy w godzinach popołudniowych wstępuje w związek małżeński i Prądniczanka miałaby kłopot z wystawieniem odpowiedniego składu na mecz w Grębałowie. W tych okolicznościach, kiedy oba zespoły bronią się przed spadkiem z okręgówki, kierownictwo Grębałowianki zachowało się fair i wyraziło zgodę na wcześniejszy termin. Jak się miało okazać, zwycięski wynik dla gości rozstrzygnął o pozostaniu w lidze Prądniczanki oraz nieoficjalnym spadku do klasy A Grębałowianki. Tylko niewiadome zdarzenia mogłyby uratować drużynę trenera Roberta Czopka przed degradacją z obecnej ligi...

 

Dobra gra Grębałowianki w pierwszych 35 minutach to za mało, aby można było odnieść zwycięstwo nad Prądniczanką. Goście pod wodzą trenera Krzysztofa Króla zastosowali bardzo mądrą taktykę i wysoko ustawili swoje pierwsze linie, nie dając rozwijać akcji ofensywnych gospodarzom. W pierwszej odsłonie dwukrotnie Gawin próbował zaskoczyć bramkarza Misiaka. W 22. minucie mocno uderzył tuż nad spojeniem bramkowym, a w 42. minucie golkiper gości z trudnością wybił piłkę na rzut rożny. Prądniczanka też miała dobrą okazję, ale w 36. minucie jeden z jej piłkarzy zakończył akcję słabym strzałem prosto w bramkarza.

 

Tuż po przerwie, w 47. minucie, strzał Piotra Krawczyka z dalszej odległości sprawił duży kłopot bramkarzowi Prądniczanki. Niebawem pierwsze zmęczenie dużym upałem uwidoczniło się u zawodników Grębałowianki. Goście częściej byli przy piłce i miejscowym trudniej było organizować składne akcie ofensywne, ale w 58. minucie wrzutka w kierunku napastnika mogła zakończyć się golem. Pikuła znalazł się sam na sam z bramkarzem, po jego uderzeniu Misiak odbił futbolówkę nogą, a za chwilę poprawił P. Krawczyk, lecz trafił w obrońcę.


Czego nie dokonali gospodarze, dopięli goście w 60. minucie. W zamieszaniu w polu bramkowym Grębałowianki najlepiej zachował się Sikora i z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki obok interweniującego bramkarza. Prowadzenie Prądniczanki 1-0 odebrało ochotę do gry miejscowym i dopiero pod koniec zawodów przeprowadzili dwie akcje. W jednym przypadku zabrakło celnego strzału w kierunku bramki w wykonaniu Lamparta.


To smutny dzień dla grębałowskiego klubu, bo jeszcze do tego meczu tliła się iskierka nadziei, ale po dzisiejszych zawodach prysły jakiekolwiek szanse na pozostanie w klasie okręgowej. A należy przypomnieć, że w roku 2014 Grębałowianka obchodzi  jubileusz 60-lecia, więc teraz przychodzi czas budować drużynę seniorów na sportowy awans jubileuszowy i powrót do ligi okręgowej. Aby tak się stało, należy jeszcze w tym miesiącu rozpocząć poważne rozmowy z piłkarzami, trenerem, działaczami i sympatykami. Taka jest kolej rzeczy w sporcie, jest czas zwycięstw i porażek, a ta dzisiejsza kończy przegrany bój o okręgówkę, co wcale nie znaczy, że nie należy powalczyć w ostatnich dwóch meczach ze Słomniczanką i Zieleńczanką.


Zdzisław Wagner (grebalowianka.pl)


dsc_5305.jpg
dsc_5299.jpg
dsc_5306.jpg
dsc_5309.jpg
dsc_5310.jpg


WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty