Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Bronowianka ma patent na Zieleńczankę2013-05-29 23:04:00

V Kraków, gr. I: Bronowianka Kraków - Zieleńczanka 1-0 (0-0)

1-0 Gzyl 88

Sędziował  Marcin Przysiężniak. Żółta kartka -  Augustyn
BRONOWIANKA: Socharczenko – Pietuchow (90 Pietrzyk), Gilski, Kubik, Kowalczyk – Adamski (46 Gzyl), Małodobry,  Bogusz, Ałłachwerdijew, Augustyn (68 Lipiński) – Fall.
ZIELEŃCZANKA: Janik – Dragosz, Bulak, Mitka (70 Dudek), M. Kawa – Krzysztonek, Rozwadowski (46 Kosowicz), T. Kawa (90 Baran), Gładysz - Szumiec.

Po dramatycznym spotkaniu zawodnicy Bronowianki pokonali aspirującą do awansu Zieleńczankę, zdobywając niezwykle cenne trzy punkty. Wynik ten podwójnie boli przyjezdnych. Porażka z Bronowianką już drugi raz w tym sezonie kosztuje ich utratę fotela lidera.

Mecz od początku toczył się w szybkim tempie, a obie drużyny walczyły o pełną pulę. Jako pierwsi bramce przeciwnika zagrozili gracze Bronowianki. W 5 minucie z rożnego dośrodkowywał Ałłachwerdijew, na pierwszy słupek wbiegał Augustyn, ale piłka po jego strzale zatrzymała na bocznej siatce. Po chwili z przeciwległego narożnika dośrodkowywał właśnie Augustyn, ale "główkę" Pietuchowa z linii bramkowej wybili obrońcy.

Po 25 minutach do głosu doszli goście. Najpierw po nieporozumieniu Bogusza z Pietuchowem w doskonałej sytuacji znalazł się Tomasz Kawa, ale trafił wprost w bramkarza gospodarzy. Pięć minut później w pojedynku tych samych zawodników znów górą był Socharczenko, fenomenalnie broniąc atomowe uderzenie z dystansu najlepszego strzelca Zieleńczanki . Na przerwę zawodnicy schodzili więc przy bezbramkowym rezultacie.

Druga połowa znów zaczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. Z 16 metrów kąśliwie uderzał Fall, lecz młodziutki Janik udowodnił, że doskonale zna się na swoim fachu.

W 60 minucie mogło być już 1:0 dla Bronowianki. Z prawej strony groźnie dośrodkowywał Gzyl, jednak zamykający na drugim słupku akcję Fall z najbliższej odległości przestrzelił.

W odpowiedzi, po kombinacyjnie rozegranym kornerze zakotłowało się pod bramką gospodarzy, jednak Kawa zamiast strzelać próbował nieskutecznie nawracać obrońcę Bronowianki.

Kluczowa dla losów spotkania była 88 minuta. Po dobrym zagraniu Bogusza i nieprawdopodobnym zamieszaniu pod bramką gości, największym sprytem wykazał się Gzyl i strzałem w krótki róg zapewnił zwycięstwo gospodarzom. Na ripostę zawodnikom z Zielonek zabrakło już czasu.
MAG




WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty