Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Deszczowa nawałnica przerwała mecz w Grębałowie2013-05-31 16:55:00

V liga (Kraków I): Grębałowianka Kraków - Nowa Proszowianka

Mecz przerwany w 37. minucie przy stanie 1-0

Sędziował Artur Madej.

1-0 Pikuła 23

GRĘBAŁOWIANKA: Niedźwiedź - Mogielnicki, Kubik, Kierzkowski, Gawin - Wilk, Pacyga, Godyń, Krawczyk, Cecuga - Pikuła.

PROSZOWIANKA: Jeziorek - Szaporów, Jelonkiewicz, Leśko, Krawiec, Grzegorczyk, Grzegórzko, Mach, M. Przeniosło, T. Przeniosło, A. Przeniosło.

 

Mecz Grębałowianki z Proszowianką miał bardzo ładną oprawę z udziałem najmłodszych piłkarzy klubu, a przed pierwszym gwizdkiem sędziego Artura Madeja miejscowi piłkarze ubrali białe koszulki z napisem "Dominik gramy dla Ciebie". Taki też cel im przyświecał, a koszulki sponsorował były prezes Krzysztof Wiatr. W trakcie zawodów zorganizowano również zbiórkę pieniężną na rehabilitację zdrowotną Dominika Karasia, który w czwartek opuścił szpital po operacji składania kości piszczelowej i strzałkowej. Jak do tej pory uzbierano prawie 1500 złotych, ale kwota będzie jeszcze wyższa po deklaracji słownej wielu sympatyków klubu, którzy po meczu obiecali dorzucić się do zbiórki.


Jedno, co nie dopisało podczas czwartkowego meczu, to pogoda. Po 37 minutach sędzia zmuszony był przerwać zawody, gdyż nagła nawałnica zamieniała boisko w coraz większe kałuże. Wprawdzie odczekano prawie pół godziny, ale nadal murawę pokrywała woda w wielu miejscach i arbiter postanowił, że zawody nie będą kontynuowane, co oznajmił obydwu drużynom o godz. 16:20. Mecz zostanie dokończony (brakujące 53 minuty) w przyszłym tygodniu, przy stanie 1-0 dla Grębałowianki, zaś ostateczną decyzję podejmie Wydział Gier MZPN. Należy żałować, że nie wyczekano jeszcze dłużej, gdyż murawa szybko dostosowała się do warunków sprzyjających kontynuowaniu meczu.


A jak przebiegały zawody podczas 37 minut pierwszej połowy?

Miejscowi zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i widoczna była ich determinacja w dążeniu do wygranej, częściej organizowali ofensywne akcje i tym samym częściej stwarzali zagrożenie pod bramką Jeziorka. Cecuga po lewej stronie popisywał się szybkimi rajdami i wrzutami piłki w pole karne. Pierwszą wyborną okazję do zdobycia prowadzenia dla Grębałowianki miał w 20. minucie Pacyga, z bliskiej odległości nie trafił do prawie pustej bramki. Parę minut później gospodarze mogli cieszyć się już z prowadzenia, w 23. minucie dokładnym dośrodkowaniem z prawej strony popisał się tym razem Wilk, posyłając piłkę w kierunku Pikuły, który w trudnej pozycji potrafił głową skierować ją obok bezradnego bramkarza Proszowianki. Prowadzenie Grębałowianki mógł jeszcze podwyższyć Kierzkowski w 26. minucie, ale jego "główka" była niecelna. Goście próbowali szybkimi kontrami uruchomić swoich piłkarzy z przodu, lecz obrona gospodarzy nie popełniała błędów i w porę zażegnywała niebezpieczeństwo w swoim rejonie pola karnego.


Zdzisław Wagner (grebalowianka.pl)


grepro1.jpg


WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty