Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Helikopter na ratunek

Jura Łobzów - IKS Olkusz 2-2 (1-1)


1-0 Sylwester Cupiał 15
1-1 Maciej Kasprzyk 41
1-2 Kamil Lizończyk 70
2-2 Tomasz Jedynak 85
Sędziowali: Grzegorz Hamowski oraz Rafał Pąchalski i Sebastian Mucha (KS Kraków). Żółte kartki: Boś (2), Łaksa, Wiśniowski - Wdowik. Czerwona kartka: Boś (58, dwie żółte).
JURA: Jończyk - Haberka, Wiśniowski, Gocyk, Szczepanik, Boś, Lichota, Zięba, Cupiał, Łaksa (70 Osuch), Jedynak.
OLKUSZ: Bobranowski, Tomsia, Banyś, Kasprzyk, Kańczuga, Sobczyk, Rodziewicz, Bogucki (35 Przybyła), Wdowik (50 Tumiłowicz), Juszczyk, Lizończyk.

Po ekscesach po meczu z Piliczanką Jura na razie nie może grać w Łobzowie, więc z Olkuszem zagrała na stadionie wolbromskiego Przeboju.

Wydarzenia sportowe zeszły na drugi plan wobec urazu jakiego doznał 20-letni Krzysztof Wdowik, piłkarz IKS Olkusz. Choć był tylko rezerwowym, to wystąpił w tym spotkaniu od początku, zastępując kontuzjowanego na rozgrzewce Pawła Dudę.

Młody zawodnik olkuski doznał w 50. minucie urazu, w efekcie nie mógł kontynuować gry. W 75. minucie meczu na środku boiska w Wolbromiu wylądował helikopter i zabrał go do szpitala.

Opowiada Ryszard Myszor, kierownik drużyny z Olkusza:
- Podczas wyskoku o piłkę, w starciu z zawodnikiem drużyny przeciwnej, Krzysztof został uderzony łokciem w szyję. Przewrócił się, ale zaraz wstał i zerwał się do gry. W tym momencie został pechowo trafiony w twarz uderzoną z całej siły piłką. Upadł i stracił przytomność. Razem z masażystką cuciliśmy go, a potem na noszach został zniesiony do szatni. Wzywaliśmy pogotowie, ale akurat w Olkuszu nie było karetki, która mogłaby przyjechać na stadion. Obecny na meczu ojciec piłkarza, z zawodu lekarz, zatelefonował w tej sytuacji po pogotowie lotnicze. Helikopter przyleciał z Krakowa po kilkunastu minutach, karetka w takim czasie na pewno by nie dotarła. Krzysztofa został przetransportowany do szpitala w Olkuszu, a w poniedziałek został przewieziony do Sosnowca, gdzie nadal przebywa na obserwacji. Przechodzi specjalistyczne badania, założono mu gorset na szyję. Najważniejsze jednak, że nie ma niepokoju jeśli chodzi o stan jego zdrowia. To bardzo ambitny chłopak, jeszcze młodzieżowiec, taka nasza "perełka". Życzymy mu wszyscy, aby jak najszybciej doszedł do siebie i oczywiście wrócił na boisko.


ST

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty