Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Beniaminek z Łobzowa niespodziewanie gromi Grębałowiankę

Jura Łobzów - Grębałowianka Kraków 6-2 (2-1)

0-1 Jarosław Sowa 7
1-1 Tomasz Jedynak 15
2-1 Dariusz Boś 30
3-1 Tomasz Gardeła 52
4-1 Dariusz Boś 55 (karny)
5-1 Tomasz Jedynak 73
5-2 Marek Gawin 87
6-2 Tomasz Jedynak 89
Sędziowali: Piotr Kubiczek oraz Paweł Gałka, Paweł Kania (Olkusz). Żółte kartki: Podralski, Boś, Zięba, Cupiał, Jedynak - Kubik.
JURA: R. Jończyk – Podralski (68 Szczepanik), Wiśniewski, Boś (84 Pabian), Gocyk – Słowik, Zięba, Lichota, Cupiał – Gardeła (55 Osuch), Jedynak.
GRĘBAŁOWIANKA: Niedźwiedź – Rosół, Seweryn, Kubik, Gawin – Pacyga, P. Krawczyk (80 Karaś), Godyń (60 Mikołajczyk), K. Krawczyk (66 Paszkot) – Kwater (60 Pikuła), Sowa.

Gospodarze przed meczem otrzymali okazały puchar za awans do klasy okręgowej od prezesa Podokręgu Olkusz Bolesława Ściepury.

Początek należał zdecydowanie do gości. Już w 7. minucie objęli oni prowadzenie po dośrodkowaniu K. Krawczyka i strzale pod poprzeczkę zamykającego akcję Sowy. Grębałowianie poszli za ciosem i w 10. minucie powinni byli podwyższyć wynik. K. Krawczyk długo zapewne będzie się zastanawiał jak po minięciu dwóch zawodników Jury w polu karnym z 5 metrów trafił wprost w interweniującego Jończyka, który - jak się potem okazało - był jednym z trzech głównych autorów sukcesu beniaminka.

W 15. minucie padło wyrównanie. Strzał Cupiała z wolnego z 18 metrów niepewnie łapał Niedźwiedź, a pozostawiony bez opieki Jedynak wpakował piłkę z 5 metrów do bramki po rękach leżącego bramkarza. Kolejna okazja gospodarzy przyniosła im gola na 2-1. Rzut wolny z ponad 30 metrów wykonywał Boś, a futbolówka po rykoszecie na lini szesnastki wpadła do siatki obok interweniującego golkipera Grębałowianki.

W 40. minucie miała miejsce druga sytuacja, która zaważyła na porażce gości. Wrzutkę Pacygi zatrzymał na 16. metrze ręką jeden z obrońców łobzowian. Rzut karny to jednak jeszcze nie bramka – dowiódł tego Jończyk, który kapitalnie obronił strzał Sowy.

Druga połowę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy szybko zdobyli dwie bramki. Najpierw Gardeła w 52. minucie oddał strzał z 25 metrów, po którym cały stadion zaniemówił. Piłka wpadła w samo "okienko" rozpaczliwie interweniującego Niedźwiedzia. Gol z gatunku "stadiony świata”. Kolejna akcja miejscowych przyniosła im czwarte trafienie. W polu karnym Kubik złapał w pół składającego się do strzału Jedynaka, a pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Boś. Zanosiło się na pogrom gości! Grębałowianka ambitnie starała się zmniejszyć dystans i gdyby nie fenomenalna postawa Jończyka w bramce zapewne byłaby tego bliska. Golkiper miejscowych w sobie tylko wiadomy sposób obronił strzały Kwatera z najbliższej odległości oraz Pacygi, P. Krawczyka i Sowy z dystansu. Skapitulował tylko raz, kiedy po dwójkowej akcji Pikuła – Gawin ten ostatni strzelił technicznie w "krótki" róg. Bramka gości przedzieliła dwa trafienia Jedynaka, który tym samym skompletował hat-trick. Oba gole były bliźniaczo podobne – po dalekim wykopie Jończyka Jedynak w dziecinny sposób ogrywał Kubika, po czym ze stoickim spokojem pokonywał Niedźwiedzia.

Tym samym pierwsze historyczne zwycięstwo Jury w klasie okręgowej stało się faktem, a bohaterami miejscowych byli strzelcy pięciu bramek Jedynak i Boś oraz bramkarz Jończyk.

miw

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty