Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Słomniczanka w dziesiątkę nie gorsza od Bronowianki

Słomniczanka - Bronowianka 1-1 (1-0)

1-0 Artur Jaworski 16
1-1 Marcin Gzyl 54
Sędziowali Klaudiusz Kozioł oraz Piotr Koźmiński i Tomasz Piróg. Żółte kartki: Zadencki, Paweł Kaczor (2), Zaranek, Wierzbiński - Frankowski, Bogusz. Czerwona kartka: Paweł Kaczor (59, 2. żółta).
SŁOMNICZANKA:
M. Kwaśny - Tochowicz, Wierzbiński (78 Zagrodzki), Paweł Kaczor, Styczeń, Zaranek, Jaworski, Zadencki (46 Piotr Kaczor), Nowaczek (90 Warchoł), Piwowarski, Nowak (69 Kura).
BRONOWIANKA:
Jakubiszyn - Idziak, Gilski, Bogusz, Lipiński - K. Kwaśny (57 Augustyn), Pietuchow (70 Hajduk), Ałłachwerdijew, Szeller - Frankowski, Gzyl.

Z optycznej przewagi Bronowianki w pierwszej połowie nic nie wyszło poza ... straconą bramką. W 16 min po krossowym podaniu Piwowarskiego Jaworski w sytuacji sam na sam pokonał Jakubiszyna (powrót po kilku latach do Bronowianki), mimo jego rozpaczliwej próby obrony. Piłka przeszła po palcach bramkarza gości i wpadła w róg bramki.

Minutę później Frankowski (także powrót do piłkarskich źródeł) próbował strzałem zaskoczyć bramkarza, ale nie powiodło mu się. Za chwilę Frankowski zagrał do Gzyla, a ten z 7 metrów przestrzelił. W 25 min Gzyl, tym razem po podaniu Ałłachwerdijewa, nie trafił w dogodnej sytuacji. Dwie minuty później ten sam napastnik Bronowianki znów był blisko celu, ale strzelił obok bramki. W 35 z ostrego kata strzelał nowy nabytek Bronowianki K. Kwaśny, ale na posterunku był bramkarz Słomniczanki. A tuż przed końcem I połowy wykazał się Jakubiszyn, broniąc strzał Zaranka.  

W drugiej połowie bramkarz Bronowianki miał więcej pracy, bo choć Słomniczanka od 61 minuty musiała sobie radzić w dziesiątkę, to robiła to o wiele bardziej poradnie niż przed przerwą. Dlatego Jakubiszyn wyrósł na ważną postać zespołu, gdy radził sobie w sytuacjach sam na sam z rywalami.


Wcześniej goście zdołali wyrównać, co było przysłowiową realizacją zemsty losu za niewykorzystaną sytuację. W 54 min Piotr Kaczor wychodził na czystą pozycją, ale w polu karnym uciekła mu piłka, po czym Bronowianka przeprowadziła błyskawiczną kontrą. Frankowski prostopadle zagrał do Gzyla, a ten wreszcie wykorzystał szansę.   


W 71 min strzału z 25 m próbował Ałłachwerdijew, piłka przeleciała obok bramki. Jeszcze w 77 min Augustyn, po podaniu Frankowskiego, skiksował w polu karnym, a potem gospodarze zebrali siły do groźnych ataków. W 80 min w sytuacji sam na sam Jakubiszyn wygrał pojedynek z Piwowarskim, broniąc jego strzał z bliska. W 81 min, za przekleństwo w polu karnym obrońcy, Słomniczanka miała rzut wolny w szesnastce, ale skończyło się tylko trafieniem w mur. W 82 min po dośrodkowaniu Zaranka oko w oko z Jakubiszynem stanął Jaworski, i znów górą był bramkarz z Bronowic. Za chwilę poradził sobie z groźnym strzałem z rzutu wolnego Zaranka. Słomniczanka w dziesiątkę mogła więc ugrać więcej niż remis.

ART

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty