Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
Trzeci asystent2011-08-28 09:11:00

MLJM: Garbarnia Kraków - BKS Bochnia 1-2 (0-0)

0-1 Kasprzyk 46
0-2 Styrna 54
1-2 Chmura 70

Sędziowali: Piotr Kaczmarek oraz Gabriela Szymska i Artur Śliwa.
GARBARNIA: Zawartka (62 Marut) - Łatka (70 Bułat), Gawor, Ropek, Budek (62 Matyasik) - Torba, Dolczak (60 Gigoń), Chmura, Kozik (50 Kokoszka) - Goliński (41 Buksa), Litwin (41 Susuł).

Pogoda nie była najlepszym sprzymierzeńcem zawodników obu zespołów, ale większą ochotę do gry od początku spotkania wykazywali goście. W pierwszej połowie stworzyli sobie cztery dobre sytuacje bramkowe, jednak na przeszkodzie dwukrotnie stawał Jakub Zawartka, a dwa razy strzelali niecelnie.

Garbarnia, zepchnięta do obrony, wyprowadziła kilka ciekawych kontrataków, a dogodne, niemal stuprocentowe sytuacje zmarnowali Goliński i Litwin. Około 20. minuty miała miejsce kuriozalna sytuacja w polu karnym gości, gdzie obrońca Bocheńskiego zagrał piłkę ręką zgarniając ją spod nóg bodajże Litwina. Ani arbiter główny (w tej sytuacji akurat może go tłumaczyć fakt, że był zasłonięty), ani jego asystentka znajdująca się na linii tej akcji nie dostrzegli przewinienia. W przerwie sędzia argumentował, że zawodnicy Garbarni nie protestowali przeciwko nieodgwizdaniu przewinienia rywali.

W Garbarni zawodnicy są od gry, a nie od sędziowania i taką zasadę wpaja swoim podopiecznym trener Stanisław Śliwa. Tego, że rywale wyszli w drugiej połowie z innego założenia, a arbiter się do nich dostosował, nie można zrzucić na karb panującego upału. Wszystko to składa się na ocenę pracy sędziów...

Inna sprawa, że Brązowi także nie wypadli w tym spotkaniu lepiej od arbitrów, a ich niefrasobliwość w grze obronnej została dwukrotnie skarcona przez mądrze kontratakujących zawodników z Bochni. Zespół Młodych Lwów chyba za bardzo przejął się pełnioną po dwóch kolejkach rolą lidera Małopolskiej Ligi Juniorów Młodszych, niż należytym potraktowaniem przeciwnika. W samej końcówce Garbarnia przeprowadziła kilka ciekawych akcji, jednak w większości były one przerywane gwizdkiem - za prawdziwe przewinienia Garbarzy, a także za te, które sygnalizował szkoleniowiec gości, wspierany w tym zakresie przez graczy BKS-u.
A podobno sędzia główny ma na boisku tylko dwóch asystentów...

Artur Bochenek
www.garbarnia.krakow.pl




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty