Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
"Wejście smoka" Sebastiana Kokoszki2012-05-12 14:48:00

MLJM: Garbarnia Kraków - Limanovia Limanowa 3-1 (1-1)

0-1 K. Marek 32
1-1 Kowalczyk 37 (samob.)
2-1 Kokoszka 56
3-1 Matyasik 70
Sędziowali: Paweł Grochal oraz Łukasz Mnich i Mateusz Bojda. Mecz bez kartek.
GARBARNIA: K. Marut – Zegarek, Dolczak, Budek, Jaroszyński - Kozak, Chmura (56 Gawor), Kozik (59 Matyasik), Janiczak (36 Kokoszka) – Gigoń (59 Susuł), Torba (73 Litwin).
LIMANOVIA: Grymek – Porębski, Mąka, Smoter, Kuzak – Trojański, Kowalczyk, Kita, K. Marek (73 Leśniak) – B. Marek, Odziomek.

Pojawienie się na boisku w 36. minucie Sebastiana Kokoszki można bez przesady nazwać "wejściem smoka". Zaraz po tym jak „Kokos” znalazł się na murawie padł wyrównujący gol dla Garbarni. Drugiego zdobył on sam, a przy lobie Michała Matyasika na 3-1 zaliczył asystę.

Mecz z trzecią od końca w tabeli Małopolskiej ligi Juniorów Młodszych Limanovią rozpoczęli młodzi Garbarze bez animuszu, widocznego w poprzednich spotkaniach z Hutnikiem i Górnikiem Wieliczka. Pierwsza połowa była dość mizerna piłkarsko. Inna sprawa, że trener Stanisław Śliwa dał szansę pokazania się na boisku dublerom.

Z podbramkowych sytuacji Młodych Lwów godny odnotowania był strzał Dolczaka z wolnego z około 20 metrów, który z trudem obronił Grymek, a także uderzenie Kozaka tuż obok słupka w 10. minucie. Trochę za mało, jak na murowanego faworyta spotkania. Nic więc dziwnego, że goście zwietrzyli swą szansę na korzystny rezultat i podjęli walkę. W 28. minucie przed szansą pokonania Maruta stanął Bartłomiej Marek, ale oddał zbyt słaby strzał i skończyło się na strachu Brązowych. W 32. minucie to co nie udało się bratu, zrobił Krystian Marek i strzałem z 17 metrów zaskoczył golkipera Garbarni. Wyrównanie padło po samobójczym strzale głową Kowalczyka, który nieszczęśliwie skierował piłkę do własnej bramki po rzucie rożnym wykonywanym przez Kozika.

Ostra reprymenda udzielona własnym piłkarzom przez szkoleniowca Garbarni w przerwie meczu sprawiła, że druga połowa była toczona w szybszym tempie, a Garbarze zaczęli grać składniej. Jednakże rywale, nad wyraz rośli, podbudowani remisowym rezultatem do przerwy, także nie zamierzali poddać się bez walki. Gra toczyła się głównie w środku pola.

W 51. minucie powinien wpisać się na listę strzelców Grzegorz Torba, który jednak po akcji Gigonia z Kozikiem z bliskiej odległości strzelił obok słupka. W 54. minucie mocny strzał Odzimka obronił Marut, a chwilę później B. Marek w dobrej sytuacji nie trafił w bramkę.

W 56. minucie Kozik uruchomił w polu karnym Kokoszkę, a ten przedrylował dwóch obrońców i w sytuacji oko w oko z Grymkiem nie pomylił się, lokując piłkę w siatce. W 70. minucie Matyasik, po otrzymaniu futbolówki od Kokoszki, nie zastanawiając się przelobował z około 20 metrów Grymka, stawiając pieczęć na zasłużonym zwycięstwie Brązowych.

Artur Bochenek
www.garbarnia.krakow.pl


19.jpg
1.jpg
2.jpg
3.jpg
12.jpg
24.jpg
26.jpg
30.jpg
38.jpg
41.jpg
42.jpg
56.jpg
60.jpg
62.jpg
63.jpg
64.jpg
66.jpg
71.jpg
73.jpg
74.jpg


WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty