Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga
Cztery gole po stałych fragmentach2010-04-22 16:26:00 RK

Wszystkie bramki w tym zaległym meczu 12. kolejki zostały uzyskane po stałych fragmentach!


KS Zakopane - Górnik Wieliczka 1-3

0-1 Sowicki 23
0-2 Bułat 36
0-3 Matrac 55
1-3 Pawlikowski 64

Żółte kartki: Panczyk, Sowicki (G).
ZAKOPANE: Paszuda - Sawina, Kozicki, Galica, Skrzak, Walczak-Wójciak, Chyc, Długosz (60 Kułach), Gąsienica-Kaspruś (65 Mikrut), Kowalski, Świder (50 Pawlikowski).
GÓRNIK: Grochal - Juszczyk, Panczyk, Rudzik, Szot - Kubala (47 Matrac), Wyroba, Bułat, Sowicki - Gabryś (72 Przetocki), Mazur.

Wieliczanie objęli prowadzenie po rzucie wolnym wykonywanym z własnej połowy przez Panczyka. Długa piłka przeszła za obronę zakopiańską i Sowicki w sytuacji "sam na sam" przelobował wychodzącego do linii 16 m bramkarza. Drugi gol padł po kornerze - Gabryś zacentrował na "długi" słupek, a Bułat głową skierował futbolówkę do siatki.

- W pierwszej połowie dominowaliśmy - mówi Mariusz Wojtyga, trener Górnika. - Tylko w pierwszych pięciu minutach mieliśmy trzy "setki". Mazur dwukrotnie nie wykorzystał sytuacji "sam na sam", a Rudzik nie trafił głową do pustej bramki. Rywale mieli dwa groźne stałe fragmenty, po jednym z nich mogli zdobyć gola. Po przerwie gra się wyrównała, ale były też momenty przewagi gospodarzy, którzy wrzucali piłki za linię naszej obrony.

Po przerwie Górnik podwyższył na 3-0 po rzucie wolnym, tym razem z boku, z lewej strony. Piłkę w polu karnym do bramki skierował... tyłem głowy Matrac. Zakopiańczycy zdobyli honorowego gola po centrze z kornera. W zamieszaniu w polu karnym z 7 metrów do siatki trafił Pawlikowski.

- Mogliśmy uzyskać lepszy wynik, gdyż Górnik prezentował zbliżony do naszego poziom. Pod koniec meczu atakowaliśmy, Pawlikowski mógł strzelić jeszcze jedną bramkę, ale nie wykorzystał stuprocentowej szansy. Brak nam ogrania, w zakopiańskim klimacie bardzo późno, później niż inne drużyny, zaczynamy treningi na trawie
- wyjaśnia Leszek Długosz, trener drużyny gospodarzy.


RK


WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty