Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > V liga (Kraków II)
W Pcimiu grali szybciej niż w ekstraklasie!

Pcimianka Pcim - LKS Śledziejowice 1-2 (0-0)


0-1 Stępiński 49
1-1 P. Muniak 65
1-2 Myszkowski 88
PCIMIANKA: Kipek - Ł. Konik, Czepiel, Wiechniak, Panuś - P. Muniak, Moskal, Marszalik (79 Pandyra), Rojek (80 Chmiel), Burtan - Skalski (70 Kuboń).
ŚLEDZIEJOWICE: Chrobak - Eumanow, Postawa, Makieła, Zawalonka - Książek (75 Kuczek), Dziedzic (65 Maliński), Najder, Michalczyk - Myszkowski, Stępiński.

W początkowej fazie meczu Pcimianka uzyskała przewagę i już w 1. minucie mogła objąć prowadzenie. Panuś zagrał na skrzydło do Burtana, ten prostopadle do Rojka, który z 15 m minimalnie spudłował. Po kwadransie przed szansą stanął P. Muniak, lecz zagraną wzdłuż bramki piłkę uderzył nieczysto. Niefortunny strzelec niebawem podał po przekątnej do Burtana, który w sytuacji "sam na sam" uderzył w boczną siatkę. W 30. minucie bodaj Ł. Konik miał przed sobą leżącego bramkarza rywali, ale trafił z 5 metrów w poprzeczkę. Odbitej piłki nie zdołał dobić do siatki także kolejny zawodnik Pcimianki...

- Po okresie naporu gospodarzy gra się wyrównała i my też stworzyliśmy dwie doskonałe sytuacje - mówi Rafał Mazur, trener Śledziejowic. - Po rzucie rożnym strzelał Najder, bramkarz odbił piłkę przed siebie, ale Myszkowski nie trafił w nią będąc dwa metry przed bramką! Później, po dośrodkowaniu z boku, obrońca Pcimianki wybił futbolówkę przed szesnastkę, a Eumanow przymierzył w "długi" róg, lecz bramkarz gospodarzy popisał się super interwencją.

Zaraz po przerwie zaatakowali goście. Najpierw, po centrze Michalczyka, Książek z 2 metrów strzelił w leżącego bramkarza. Po chwili oko w oko z golkiperem pcimian znalazł się Michalczyk, ale uderzył zbyt lekko, by go pokonać. Wreszcie w 49. minucie padł gol dla Śledziejowic. Z wolnego z lewej strony piłkę wrzucił Zawalonka, a Stępiński głową skierował ją do siatki.

Po utracie bramki Pcimianka odzyskała inicjatywę i w 57. minucie była blisko wyrównania. Po rzucie rożnym Czepiel główkował jednak w poprzeczkę. W końcu gospodarze dopięli swego. W 65. minucie piłkę w polu karnym otrzymał Piotr Muniak. Ładnie się z nią obrócił i strzelił na bramkę. Futbolówka po rękach bramkarza wpadła do siatki i było 1-1.

Od tej pory gra toczyła się w bardzo szybkim tempie, szybszym niż w... ekstraklasie. Obie drużyny dążyły do zwycięstwa, obie stwarzały sytuacje. W ostatnim kwadransie więcej okazji mieli goście, którzy grali w tym okresie z kontry. M.in. Myszkowski trafił w słupek, a dobitka Stępińskiego była niecelna. Stępiński groźnie strzelał też zza szesnastki, ale Kipek sparował piłkę na korner. Pcimianka miała szansę w 82. minucie, lecz Rojek będąc sam przed Chrobakiem trafił prosto w niego.

Rozstrzygnięcie nastąpiło w 88. minucie, po kolejnej kontrze gości. Michalczyk mocno dośrodkował z lewej strony, do centry wyskoczył golkiper pcimian, ale ubiegł go Myszkowski i głową wpakował futbolówkę do bramki.

- Już w pierwszej połowie powinno być po meczu, nie wykorzystaliśmy tylu "setek", że musiało się to zemścić. Taka porażka bardzo boli - powiedział Jan Pawlik, prezes Pcimianki.

- Mecz był naprawdę super do oglądania. Toczył się w bardzo szybkim tempie, stał na bardzo dobrym poziomie, wyższym niż piątoligowy - skomentował Rafał Mazur, trener Śledziejowic.

ST + kspcimiankapcim.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty