Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > V liga (Kraków II)
Wiślanie w dziesiątkę i bez bramkarza pokonali Sępa

Sęp Droginia - Wiślanie Jaśkowice 1-3 (1-2)

0-1 Wcisło 13
1-1 Kania 18, karny
1-2 Michał Morawski 25, wolny
1-3 Kapusta 76

Sędziowali Bartłomiej Zaręba oraz Kazimierz Dzióbek i Tomasz Gajewski. Żółte kartki: Kozioł, Cygan - Michał Morawski. Czerwona - Chmura (37, akcja ratunkowa poza polem karnym).

SĘP: Hanusiak - Oleszek, Turcza, Mastalerz, Kozioł , Tylek, Piekarz, Kania, Drożdż (37 Kaczor), Świątek, Jędrzejak (87 Cegielski).
WIŚLANIE: Chmura - Cygan, Maciej Morawski (37 Janusz Morawski), Marcin Morawski, Woźniak, Rzeszótko (46 Sekuła), Kazek, Kapusta (87 Niechaj) , Michał Morawski, Sady, Wcisło (46 Rapacz).

 

Teoretycznie, kiedy w 37 minucie meczu za czerwoną kartkę traci się bramkarza, a nie ma na ławce rezerwowego szanse na wygraną znacząco maleją. Ale nie w przypadku tej konfrontacji.

 

Różnica między kadrową siłą Wiślan a odmłodzonego zimą Sępa jest wciąż tak duża jak jesienią, gdy zespół z Jaśkowic wygrał z Sępem aż 9-4. Tym razem skończyło się na pewnym 3-1, ugranym w dziesiątkę po tym jak w 37 min z czerwienią zszedł z boiska bramkarz Chmura, który faulem poza polem karnym zatrzymał szarżującego na bramkę Drożdża. Piłkarz Sępa nie przetrwał tego starcia, z urazem musiał opuścić boisko, zmienił go Kaczor. A w bramce gości musiał stanąć rezerwowy obrońca Janusz Morawski, któremu miejsce zrobił Maciej Morawski. Debiutujący w roli bramkarza J. Morawski zachował czyste konto do końca meczu.

Spotkanie zaczęło się zgodnie z przewidywaniami - przewagą Wiślan, zamienioną W 13 min na gola. Po dośrodkowaniu Michała Morawskiego pięknie główkował Wcisło, zaskakując bramkarza. W 18 min gospodarze wyrównali - po strzale Tylka Cygan zatrzymał piłkę ręką w polu karnym, za co Sęp dostał rzut karny. Wykorzystał go Kania.

 

W 22 min  Sępa uratował słupek, trafił w niego Rzeszótko, ale trzy minuty później Wiślanie wyszli na prowadzenie po raz drugi. Michał Morawski przymierzył z rzutu wolnego z 30 metrów spod bocznej linii, po rękach bramkarza piłka wpadła do bramki.


Od opisanej 37 min goście grali w dziesiątkę bez nominalnego bramkarza, ale Sępowi to nie pomogło. W 78 min miał szansę, ale skończyło tylko się trafieniem w słupek. Ale wtedy było już 3-1 dla Wiślan, w 76 min Kapusta zaskoczył bramkarza gospodarzy pięknym strzałem w okienko i podwyższył na 3-1. Goście mieli jeszcze szansę w doliczonym czasie - Wcisło przegrał jednak pojedynek z Hanusiakiem.

ART

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty