Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > V liga (Kraków II)
Czarni gromią Gościbię

Czarni Staniątki - Gościbia Sułkowice 5-0 (4-0)

1-0 Gawlik 12
2-0 Rożek 21
3-0 Gaudyn 22
4-0 Gaudyn 26
5-0 Socha 78

CZARNI: Machlowski - Starowicz, Błachacz, Górski, Małajowicz (73 Osielczak) - Satała, Rożek, Gawlik (60 Perdał), Maciaszek - Gaudyn (55 Włodarczyk), Kluz (46 Socha).

GOŚCIBIA: Wiesław Światłoń I, Łakomy, D. Profic, M. Stokłosa, Przemysław Stokłosa (30 Golonka), Tyrawa, Biela, Ostafin, Jończyk, J. Wyrwała (46 Łabędź), Duda (67 D. Mardaus).

- Spodziewałem się ciężkiego meczu, a tymczasem poszło nam nadspodziewanie łatwo. Inna rzecz, że rozegraliśmy naprawdę fajne zawody - powiedział Piotr Gruszka, trener Czarnych.

Gościbia, która przed czterema dniami rozgromiła Wróblowiankę 10-0, dziś w Staniątkach sama doznała klęski. Po 26 minutach było już 4-0 dla Czarnych!

Prowadzenie dla gospodarzy uzyskał głową Gawlik, po wrzutce Rożka z kornera. Wkrótce nastąpił rewanż strzelca. Gawlik zagrał po przekątnej do Rożka, ten zabrał się z piłką, ograł obrońcę i z pola karnego uderzył celnie po "długim". Po chwili było już 3-0. Bramkarz miejscowych Machlowski obronił strzał z wolnego, natychmiast uruchomił Gaudyna, ten głową przebił do Kluza, dostał piłkę z powrotem i strzelił na bramkę. Futbolówka wpadła do siatki po rykoszecie od obrońcy. W 26. minucie Czarni zanotowali czwarte trafienie! Po akcji prawą stroną i wrzutce Maciaszka bramkarz Gościbi interweniował niefortunnie, wybił piłkę w obrońcę, dopadł do niej Gaudyn i z 2 metrów dobił do pustej bramki.

Wynik został ustalony na 12 minut przed końcem po bardzo ładnej zespołowej akcji. Po podaniu Satały Socha z metra strzelił do "pustaka".

Sułkowiczanie próbowali przez 20 minut po przerwie ratować honor, ale nie stworzyli czystej sytuacji bramkowej. Później byli osłabieni personalnie i mogli jedynie myśleć o tym, by nie stracić zbyt wielu bramek. Od 70. minuty grali bowiem w dziesiątkę (czerwona kartka), a od 85. w dziewiątkę, gdyż ich zawodnik po zderzeniu z miejscowym doznał bolesnego urazu, a goście wyczerpali już limit zmian.

- W pierwszej połowie Gościbia właściwie nie istniała, oddała zaledwie jeden strzał z wolnego, po którym w dodatku Machlowski rozpoczął akcję na 3-0. Po przerwie kontrolowaliśmy grę, ciężko było o koncentrację przy prowadzeniu 4-0. Cieszy nas bardzo kolejne zwycięstwo, teraz myślimy już o następnym meczu
- powiedział Piotr Gruszka.

 

rst

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty