Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > V liga (Kraków II)
Pierwsza wygrana Orła w okręgówce

Orzeł Myślenice - Piast Wołowice 2-0 (1-0)

1-0 Dariusz Ślusarz 24

2-0 Łukasz Ferlak 87

ORZEŁ: Pajka - Pachacz, Kasprzyk, Mikołajczyk, Lesiński - T. Bała, Święch (71 Lech), Łacny (64 Bzdek) - Karpeta (58 P. Łętocha), Mistarz (79 Ferlak), Ślusarz.
PIAST: Bębenek - M. Jasiołek, Gaweł, Zelek, Hajduga - Korczek, J. Kurzeja (78 B. Kurzeja), Kosek, Budziaszek, Socha - Stawowiak (82 D. Jasiołek).

Po bardzo dobrym meczu Orzeł Myślenice wygrał z Piastem Wołowice 2-0 i zainkasował tym samym swoje pierwsze trzy punkty w Klasie Okręgowej.

Mecz dwóch beniaminków był niezwykle wyrównany i obie strony miały swoje sytuacje, jednak to gospodarze wykorzystali dwie z nich i wygrali. W 10. minucie na prowadzenie mogli wyjść przyjezdni, gdy do odbitej piłki przed polem karnym dopadł jeden z graczy Piasta i uderzył mocno z woleja, ale świetną robinsonadą popisał się Marek Pajka.

W odpowiedzi Krzysztof Karpeta strzelał z 16 metrów, ale piłka poszybowała tuż obok bramki. Piast stworzył jeszcze dwie groźne sytuacje, najpierw po rzucie rożnym niecelnie główkował z bliska Szymon Budziaszek, a chwilę później w dogodnej sytuacji spudłował Adam Stawowiak.

Spełniło się tutaj piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, gdyż Orzeł w 21. minucie wyszedł na prowadzenie - piłka jak po sznurku wędrowała między graczami z Myślenic, aż po klepce Mateusza Mistarza z Dariuszem Ślusarzem ten drugi zdecydował się na strzał z 18 metrów i piłka wpadła w okienko bramki Piasta. Popularny "Wiesia" sprawił sobie tym samym prezent na 22. urodziny!

Po zmianie stron Orłowcy skupili się przede wszystkim na bronieniu korzystnego wyniku, natomiast Piast nie potrafił stworzyć sobie klarownej sytuacji. Groźnie pod bramką Pajki było jedynie po stałych fragmentach gry, ale defensywa myśleniczan spisywała się bez zarzutu.

W 75. minucie po wzorcowym kontrataku mogło być po meczu, jednak wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Michał Lech nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji po podaniu Mateusza Mistarza. Świetnie spisał się za to inny zmiennik - Łukasz Ferlak, który na trzy minuty przed końcem spotkania po podaniu Tomasza Bały znalazł się sam na sam z bramkarzem i najpierw uderzył niezbyt precyzyjnie, przez co piłkę zdołał sparować Grzegorz Bębenek, ale wobec mocnej dobitki był bezradny.

lksorzel.myslenice.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty