Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > Ekstraklasa
Sześciu sędziów to za mało, 0-0 Wisły z Podbeskidziem

Wisła Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-0

Sędziował Marcin Borski (Warszawa). Żółte kartki: Wilk, Iliev, Chavez, Boguski, Sobolewski - Łatka, Wodecki, Cetkovic. Widzów 10 153.

WISŁA: Pareiko - Jovanovic, Chavez, Czekaj, Bunoza - Sobolewski, Wilk - Burliga (60 Chrapek), Iliev, Małecki - Boguski (75 Sikorski).

PODBESKIDZIE: Zajac - Sokołowski, Pietrasiak, Konieczny, Telichowski - Chmiel (76 Wodecki), Łatka, Sloboda (71 Cetkovic), Malinowski - Pawela (89 Janeczko) - Demjan.

Wisła po raz drugi tej wiosny uzyskała bezbramkowy remis, tym razem z kolejnym słabeuszem - Podbeskidziem. Krakowianom należał się w II połowie rzut karny, ale po błędnej podpowiedzi sędziego bramkowego arbiter główny (i międzynarodowy) Marcin Borski go nie podyktował. Rozjemców było w tym meczu aż sześciu, wychodzi na to, że za mało...

Przez pierwsze godziny wiślacy nie umieli wykreować sytuacji bramkowych. Groźniejsi byli w tym okresie goście. W 11. minucie Malinowski przewrócił się na linii szesnastki, ale interwencja Jovanovica była prawidłowa i sędzia zamiast ewentualnego karnego przyznał bielszczanom rzut rożny. Za moment Telichowski uderzył z 10 metrów, ale obok lewej słupka.

Gospodarze byli o krok od objęcia prowadzenia w 30. minucie. Pareiko błyskawicznie wyrzucił piłkę na lewo do Małeckiego, ten popędził skrzydłem i dograł do środka. Chmiel, obrońca Podbeskidzia, źle wybił futbolówkę, w efekcie w jej posiadanie wszedł Boguski, ale mając przed sobą tylko bramkarza trafił w jego nogę. W 42. minucie najaktywniejszy w zespole Białej Gwiazdy Małecki strzelił z 15 m, a piłka odbiła się od górnej krawędzi poprzeczki i wyszła za bramkę. W końcówce I połowy do główek skakali Bunoza i po drugiej stronie Pawela, obaj jednak nie potrafili zrobić żadnego użytku z dobrych dośrodkowań.

Po przerwie szansę na zdobycie gola zmarnowali goście. W 49. minucie wiślakom nie udała się pułapka ofsajdowa, na dobrej pozycji znalazł się Telichowski, ale zamiast próbować to wykorzystać, zagrał do tyłu do Paweli, a ten fatalnie spudłował. Bielszczanie nadal atakowali i w 56. minucie mieli kolejną znakomitą okazję. Z prawego skrzydła do środka zacentrował Chmiel, Pareiko odbił piłkę pod nogi Demjana, ale Słowaka zdołał w ostatniej chwili zablokować Chavez. Niebawem Demjan znów zagroził bramce krakowskiej, uderzył w "krótki" róg, tam, gdzie stał bramkarz.

Po kwadransie Biała Gwiazda otrząsnęła się z przewagi rywali i przejęła inicjatywę. W 66. minucie należał się krakowianom rzut karny! Zajac wybił piłkę na lewą stroną pola karnego, tam Boguski odebrał futbolówkę Sokołowskiemu, po czym został przez niego sfaulowany. Arbiter początkowo pokazał na 11. metr, ale po konsultacji z sędzią bramkowym (Sebastianem Tarnowskim) ukarał Boguskiego żółtą kartką za symulowanie. Powtórki telewizyjne są dowodem, że był w błędzie. Faul był ewidentny...

Wiślacy próbowali rozerwać podbeskidzką defensywę, ale wypracowali tylko jedną sytuację. Konkretnie wypracował ją Małecki, który w 83. minucie przeprowadził kapitalny rajd z własnej połowy. Na środku boiska usiłował go powstrzymać Wodecki, ale krakowianin wyrwał się rywalowi i popędził dalej. Przed szesnastką idealnie dograł na wolne pole do Ilieva, ten jednak przegrał pojedynek z wybiegającym Zajacem. Utrzymał się przy piłce i strzelił zaraz na bramkę trafiając w poprzeczkę. Do dobitki nie dopuścił Małeckiego Wodecki. 

Goście bardzo ambitnie bronili remisu, od czasu do czasu wychodząc z kontrami. Remis jest na pewno ich sukcesem. Wisła może mieć pretensje do siebie i do sędziego...

RK

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty