Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > Ekstraklasa
Polonia na podium po rundzie jesiennej

Polonia Warszawa - Pogoń Szczecin 2-0 (0-0)

1-0 Maciej Dąbrowski 46 (samob.)
2-0 Władimer Dwaliszwili 59

Sędziował  Hubert Siejewicz (Białystok). Żółte kartki: Akahoshi, Dąbrowski, Rogalski (Pogoń)
POLONIA: Przyrowski - Todorovski, Baszczyński, Szymanek, Čotra - Wszołek (89 Przybecki), Piątek, Hołota, Brzyski (90 Olczak) - Dwaliszwili, Gołębiewski (79 Goliatkin).
POGOŃ: Perniš - Hricko, Dąbrowski, Noll, Pietruszka - Budka (77 Wiśniewski), Rogalski, Ława (62  Frączczak), Lewandowski (62 Kolendowicz) - Andradina, Akahoshi.

Polonia Warszawa zakończyła rundę jesienną Ekstraklasy na 3. miejscu podium. Podopieczni Piotra Stokowca w meczu 15. kolejki T-Mobile Ekstraklasy pokonali na własnym boisku Pogoń Szczecin 2-0 po samobójczej bramce Macieja Dąbrowskiego i trafieniu Władimira Dwaliszwilego.

Pierwsze czterdzieści pięć minut nie obfitowało w sytuacje pod żadną z bramek. Mecz dobrze rozpoczął Tomasz Hołota, który angażował się zarówno w zadania defensywne, jak i ofensywne. Były zawodnik pierwszoligowego GKS-u Katowice w 36. minucie mógł wpisać się na listę strzelców, lecz po dośrodkowaniu Đorđe Čotry oddał minimalnie niecelny strzał głową. Dziesięć minut wcześniej identycznej okazji nie wykorzystał Daniel Gołębiewski, któremu podawał Paweł Wszołek. Zagrożenie pod bramką Sebastiana Przyrowskiego starali się stworzyć obcokrajowcy: Brazylijczyk Andradina i Japończyk Takafumi Akahoshi.

Podopieczni Piotra Stokowca rozpoczęli drugą połowę meczu  od mocnego uderzenia. W 47. minucie "Czarne Koszule" objęły prowadzenie po tym, jak samobójcze trafienie zaliczył środkowy obrońca Pogoni Szczecin, Maciej Dąbrowski. Przysłużył się temu Paweł Wszołek, bo to właśnie on przeprowadził indywidualną akcję prawym skrzydłem i dośrodkował w pole karne Pogoni. W 59 min Polonia podwyższyła na 2-0. Prowadzący zawody, Hubert Siejewicz, podyktował rzut wolny pośredni z dwunastu metrów. Piłkę najpierw lekko trącił Tomasz Brzyski, a do bramki strzeżonej przez Dušana Perniša skierował ją Władimir Dwaliszwili.

Trener Pogoni, Artur Skowronek, po stracie dwóch bramek postawił wszystko na jedną kartę i wprowadził na boisko dwóch ofensywnych zawodników: Adama Frączczaka i Roberta Kolendowicza. Nie przyniosło to jednak efektu, bo zespół gości nadal nie był w stanie stworzyć realnego zagrożenia pod bramką Przyrowskiego. Wyjątkiem była 87. minuta, kiedy na strzał z dystansu zdecydował się Edi Andradina, ale golkiper "Czarnych Koszul" zachował zimną krew i sparował piłkę na rzut rożny.

ksppolonia.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty