Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > Ekstraklasa
Wisła remisuje w Bielsku Białej, akcję wykończył obrońca

W swoim drugim meczu nowego sezonu ekstraklasy piłkarze krakowskiej Wisły zremisowali w Bielsku Białej z Podbeskidziem 1-1. Gola dla Białej Gwiazdy zdobył obrońca Łukasz Burliga.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Kraków 1-1 (1-1)

1-0 Demjan 17
1-1 Burliga 45+2
Sedziował Krzysztof Jakubik. Żółte kartki: Piter-Bucko, Byrtek.
PODBESKIDZIE: Zajac - Sokołowski, Byrtek, Piter-Bucko, Król - Sacha (65 Szczęsny), Łatka, Nather, Ziajka (86 Cohen) - Adamek (65 Malinowski), Demjan.
WISŁA: Pareiko - Burliga, Czekaj, Głowacki, Frederiksen - Melikson, Sobolewski, Garguła (73 Wilk), Iliev - Genkow, Quioto (72 Kirm).

Pozyskany z V ligi Adamek mógł poprawić rekord swego klubowego kolegi Paweli w szybkości zdobycia bramki. Zaraz po rozpoczęciu gry Demjan obsłużył go świetnym podaniem, napastnik Podbeskidzia wbiegł w pole karne, ale obrońca krakowian Czekaj go dogonił i w 20. sekundzie odebrał piłkę.

Wiślacy zrewanżowali się akcją w 7. minucie. Melikson dośrodkował z prawej stronę na głowę do Quioto, ale ten strzelił z 10 metrów zbyt lekko, by sprawić kłopot Zajacowi.

10 minut później padł gol dla bielszczan. Adamek dostał długie podanie, bardzo szybko (nim zdążył zareagować Głowacki) odegrał do Demjana, a ten z 12 metrów uderzył celnie w "długi" róg. Nie zdążył z interwencją Czekaj, a Pareiko przy precyzyjnym strzale był bez szans.

Goście mogli z kontry w 21. minucie. Quioto zagrał do Garguły, ten jednak podał niedokładnie do nieobstawionego Genkowa i szansa przepadła.

W I połowie piłkarsko lepsza była Biała Gwiazda, była dużo częściej w posiadaniu piłki, ale groźniejsi w ofensywie byli miejscowi. Niebezpieczeństwo stwarzali zwłaszcza po stałych fragmentach, oddali też więcej strzałów (8-2, celne 3-2). Gdy wydawało się, że do przerwy wynik nie ulegnie zmianie, wiślacy w drugiej minucie doliczonego czasu kapitalną akcję. Melikson podał między nogami Pitera-Bucko do Garguły, ten krótko na wolne pole do wychodzącego na czystą pozycję prawego obrońcy Burligi, któy z 6 metrów przerzucił futbolówkę nad bramkarzem.

Druga połowa należała zdecydowanie do Wisły. Okazji bramkowych jednak krakowianie zbyt wielu nie stworzyli. W 48. minucie zaskakująco zza narożnika szesnastki uderzył Iliev, ale Zajac ładną robinsonadą obronił strzał. Bardzo blisko zdobycia zwycięskiego gola byli podopieczni trenera Probierza w 70. minucie. Najpierw po prostopadłym podaniu od Sobolewskiego oko w oko z bramkarzem znalazł się Genkow, ale piłkę sprzed bramki wybił asekurujący Zajaca obrońca Byrtek. W tej samej minucie po rzucie rożnym Genkow główkował w słupek, a futbolówkę z linii bramkowej wyekspediował w pole Łatka.

Gospodarze przeprowadzili parę groźnych ataków, najgroźniejsza była bodaj kontra w 90+2. minucie, której nie zdołał jednak sfinalizować strzałem Cohen. W odpowiedzi świetnej szansy dla Wisły nie wykorzystał Kirm, jego strzał z kilkunastu metrów obronił paradą Zajac. W ostatniej minucie doliczonego czasu (90+4.) okazję miał jeszcze Iliev, ale przestrzelił.

Wg pomeczowych statystyk Canal+ Podbeskidzie oddało 13 strzałów, a Wisła 14 (w celnych: 3-5), oba zespoły miały po 7 kornerów, krakowianie byli w posiadaniu piłki przez 64 procent czasu gry.

RST

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty