Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > A klasa (Kraków II)
Dąbski rozbity w Modlnicy

Błękitni Modlnica - Dąbski Kraków 6-2 (2-0)


1-0 Podgajny 24 (karny)
2-0 Piszczek 32
3-0 Podgajny 51
3-1 Semper 67 (wolny)
4-1 Nawrot 75
4-2 Turczyk 76
5-2 Piszczek 78
6-2 Zaporowski 84 (karny)

BŁĘKITNI: Regulski – Zabiegaj, Kuciel, Celarski, Kaliś – Nawrot, Zaporowski, Lorenc (65 Szumiec), Synowski (82 Pyzioł) – Piszczek (85 Grzybowski), Podgajny (55 P. Żurek).

Błękitni rozbili ekipę Dąbskiego, rewanżując się za jesienną przegraną. Wielki wkład w wygraną wniósł ofensywny tercet: Piszczek – Zaporowski – Podgajny.

Gospodarze od początku meczu ruszyli na rywala szybko osiągając przewagę. W 24. minucie Celarski świetnym podaniem za linię obrony wypatrzył Piszczka, który został sfaulowany przez bramkarza w polu karnym. Pewnym egzekutorem karnego jak zwykle okazał się Podgajny. Nie minęło 10 minut, a Błękitni prowadzili już dwoma bramkami. Akcja rozegrana została z lewej do prawej strony, nastąpiło prostopadłe podanie Zabiegaja do Zaporowskiego, a za chwilę piłka idealnie dostał Piszczek, który z bliska wpakował ją do siatki.

Początek drugiej odsłony potwierdził świetną dyspozycję gospodarzy, czego skutkiem była trzynasta już w tym sezonie bramka Podgajnego, po świetnym podaniu Piszczka. Ta bramka rozluźniła szyki w szeregach miejscowych i na kilkanaście minut inicjatywę przejęli goście. Gola dla nich zdobył Semper bezpośrednio z rzutu wolnego, z lewej strony niemal przy samej linii bocznej boiska. Rozochocenie podopieczni trenera Szewczyka zaatakowali śmielej i dwukrotnie zagrozili bramce Regulskiego.

Zamiast 3-2 było niebawem 4-1. Do bramki trafił Nawrot po świetnej akcji i kolejnej asyście Zaporowskiego. Wydawało się, że goście pogodzili się już z porażką, jednak znów poderwał ich kapitan Semper, uderzając z rzutu wolnego z niemal tego samego miejsca, co parę minut wcześniej zdobył bramkę. Znów kolosalny błąd popełnili gospodarze, gdyż zarówno bramkarz, jak i obrońcy mieli wystarczająco dużo czasu, żeby piłkę dośrodkowaną z ponad 40 m skutecznie wybić. Tak się nie stało i Turczyk strzelił drugiego gola dla Dąbskiego.

To było jednak wszystko na co Błękitni pozwolili w tym meczu i szybko zdobyli kolejne dwie bramki. Najpierw Piszczek, idealnie przyjmując dalekie podanie od Kuciela, w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi. Wynik ustalił jeden z najlepszych aktorów tego spotkania – Marcin Zaporowski, który po rajdzie od połowy boiska wbiegł z piłką w pole karne, a jego podanie odbił ręką obrońca przyjezdnych. Rzut karny pewnie został wykonany przez Zaporowskiego, który do dwóch asyst dorzucił bramkę.

blekitnimodlnica.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty