Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > A klasa (Kraków II)
Kontrowersje w meczu Błękitnych z Nadwiślanem

Błękitni Modlnica - Nadwiślan Kraków 0-3 (0-1)

0-1 Stanek 7
0-2 Miśtal 33
0-3 Fima 82

Sędziował Tomasz Gajewski. Widzów 100.
BŁĘKITNI: Regulski - Zabiegaj, Kwaśniewski, Celarski (9 Brud), Lusina - Kaliś (66 Fedorov), Synowski (66 Lorenc), Zaporowski, Nawrot (46 Pyzioł) - Podgajny, Piszczek.

Nie będzie miło wspominał swojego jubileuszowego meczu nr 400 w barwach LKS Błękitni Modlnica kapitan Andrzej Kwaśniewski. Gospodarze doznali porażki 0-3 w meczu, który w przypadku wygranej pozwoliłby modlniczanom na zadomowienie się w czołówce tabeli.

Co gorsze, porażka może za wysoka (dwa kardynalne błędy sędziego przy pierwszej i trzeciej bramce, który mimo ewidentnych pozycji spalonych puścił grę), jednak niestety zasłużona.
Goście byli drużyną lepszą, lepiej zorganizowaną i poukładaną.

Nadwiślan objął prowadzenie bardzo szybko, bo już w 7. minucie, a bramka nie powinna zostać uznana, bowiem dwóch zawodników gości było na kilkumetrowym spalonym. Sytuacja bardzo kontrowersyjna i od tego momentu na boisku było bardzo nerwowo.

Parę minut później kontuzja odnowiła się Celarskiemu, co jeszcze bardziej osłabiło siłę ofensywną Błękitnych, bowiem jest to czołowy rozgrywający w tej lidze.

Podopieczni trenera Mazanka do końca pierwszej połowy nie potrafili złapać właściwego rytmu, gra była szarpana, mnożyły się niedokładności, a goście spokojnie realizowali swoje założenia taktyczne i groźnie kontratakowali. Przed przerwą Stanek powinien zdobyć drugą bramkę, kiedy został nabity piłką, w efekcie znalazł się sam na sam z Regulskim, lecz trafił w słupek. Nadwiślan zdołał podwyższyć prowadzenie przed przerwą. Po nieudanej pułapce ofsajdowej Błękitnych nie obstawiony w polu karnym Misztal głową zdobył drugą bramkę dla swojej drużyny.

Przybyli kibice liczyli, że obraz gry zmieni się w drugiej połowie, a pomóc miała obecność Pyzioła, który na środku pomocy zmienił Nawrota. I rzeczywiście gospodarze z pełnym zaangażowaniem dążyli do strzelenia wyrównującej bramki, jednak mądrze grająca defensywa Nadwiślanu skutecznie neutralizowała ofensywne poczynania miejscowych. Modlniczanie jedyną szansą na bramkę mieli po dalekim dośrodkowaniu Pyzioła i niecelnej główce Piszczka, a sytuacja była wyborna. Podopieczni trenera Mazanka mocno się odkryli, próbując zdobyć kontaktową bramkę. Na boisku pojawili się Lorenc i debiutujący Białorusin Fedorov, którzy dali dobre zmiany, jednak bramka Nadwiślanu była jak zaczarowana.

Podopieczni trenera Filipczaka groźnie kontratakowali i w ten sposób zdobyli trzecią bramkę, która znów nie powinna zostać uznana. W sytuacji sam na sam z Regulskim znalazł się napastnik Nadwiślanu, minął bramkarza i podał do Fimy, który miał przed sobą tylko wracającego obrońcę w momencie podania. Ewidentny spalony, znów sporo kontrowersji, jednak sędzia znów skrzywdził gospodarzy i bramkę uznał.

Ostatecznie Nadwiślan wygrał w sposób bezdyskusyjny, gdyby jednak w oczywistych sytuacjach sędzia odgwizdał spalone, być może gospodarze potrafiliby jeszcze więcej wiary i zaangażowania z siebie wykrzesać i nie przegrać tego meczu. A tak Błękitni niebezpiecznie zbliżyli się do strefy spadkowej i w tej słabej lidze (porównując z tą z zeszłego sezonu) zamiast walczyć o awans, jak na razie muszą bronić się przed spadkiem.

blekitnimodlnica.pl

Zdaniem trenera Nadwiślanu

Krzysztof Filipczak, trener Nadwiślanu, powiedział po meczu:
- Przy pierwszej bramce na spalonym był nasz napastnik, który nie brał udziału w akcji, więc gol dla nas padł prawidłowo. Trzeci gol też był prawidłowy, spalonego nie było.

 

ST

Relacja minuta po minucie

1 minuta - Rzut wolny z 30 metrów dla Błękitnych. Strzela Podgajny, pewnie łapie bramkarz.
4 minuta - Pierwszy rzut rożny dla Błękitnych.
7 minuta - Zawodnicy Nadwiślanu wyprowadzają szybką kontrę, z lewej strony dośrodkowuje wzdłuż bramki pomocnik, a do pustej bramki strzela Stanek. 0-1.
9 minuta - Zawodnik Nadwiślanu wychodzi sam na sam z bramkarzem i próbuje wymusić rzut karny.
12 minuta - Z rzutu wolnego strzela Piszczek, obok bramki.
14 minuta - Fima wrzuca piłkę z okolic połowy boiska w pole karne, z dośrodkowania wyszedł strzał i bramkarz Błękitnych z trudem wybija na rzut rożny.
16 minuta - Kolejna próba Podgajnego z rzutu wolnego i kolejna nieudana.
22 minuta - Strzał z okolicy pola karnego pewnie łapie bramkarz z Modlnicy.
25 minuta - Rzut rożny dla Błękitnych, dośrodkowanie pewnie łapie bramkarz.
31 minuta - W sytuacji sam na sam zawodnik Nadwiślanu trafia w słupek.
33 minuta - Rzut rożny dla Nadwiślanu. Dośrodkowanie wybijają obrońcy Błękitnych, piłka trafia do pomocnika Nadwiślanu, który popisuje się dokładnym dośrodkowaniem na głowę Miśtala i mamy 0-2.
43 minuta - Rzut wolny z 30. metra dla Błękitnych nie stwarza zagrożenia pod bramką Nadwiślanu.
45 minuta - Sędzia przedłuża pierwszą połowę o 2 minuty.
45+2 minuta - Koniec pierwszej części spotkania.

52 minuta - Żółta kartka dla Stanka z Nadwiślanu.
53 minuta - Strzał Piszczka z pola karnego przechodzi tuż obok bramki.
69 minuta - Dośrodkowanie Pyzioła, na 6. metr, głową strzela Piszczek nad bramką.
75 minuta - Rozpędzony napastnik Nadwiślanu minął obrońcę Błękitnych i z ostrego kąta minimalnie się pomylił.
77 minuta - Żółta kartka dla Pyzioła.
82 minuta - Sam na sam wychodzi napastnik Nadwiślanu, próbuje minąć bramkarza, lecz piłka niefortunnie odbija się od murawy i przelatuje nad leżącym bramkarzem; napastnik strzela, futbolówka odbija się od obrońcy i trafia do nie pilnowanego Fimy i mamy 0-3
89 minuta - Długa piłka do napastnika Nadwiślanu, ten ubiega obrońców i staje w oko w oko z bramkarzem z Modlnicy, który tym razem jest górą.

KD

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty