Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > A klasa (Kraków II)
Lider z Prokocimia bliski porażki w Szczyglicach

Dragon Szczyglice - Prokocim Kraków 2-2 (1-1)

0-1 Wójcik 11
1-1 D. Molik 41 (karny)
1-2 Janicki 52
2-2 D. Molik 82

Sędziowali: Kazimierz Dzióbek oraz Łukasz Witkowski, Wojciech Wajda. Żółte kartki: Mroziński, D. Molik, M. Zieliński - Janicki, Małecki, Łozynyk. Czerwone kartki: M. Zieliński (90+3, niesportowe zachowanie) - Łozynyk (85, faul).
DRAGON: Dziura, M. Zieliński, Sas (38 Sobczyk), Kmiecik, R. Zieliński (46 Kańka), Kuk (65 R. Molik), Bartyzel, Rusinek, Piocha, D. Molik, Mroziński
PROKOCIM: Michalski - Łozynyk, Janicki, Stankiewicz, Dolczak - Tomczuk, Małecki, Kucabiński, Marzec (84 Łobodziński) - Sierant, Wójcik (72 Tarniowy).

Lider z Prokocimia był bliski pierwszej porażki. W 90+3. minucie Dragon zdobył gola, ale sędzia uznał, że Mroziński był jednak na spalonym.

- Czujemy się moralnymi zwycięzcami, ale sędziowie zabrali nam to prawdziwe zwycięstwo - uważa Waldemar Słowakiewicz, trener zespołu ze Szczyglic.

Gospodarze dwa razy - po strzałach D. Molika - doprowadzali do remisu, najpierw z karnego za faul na Mrozińskim, a następnie na 8 minut przed końcem.

 

st

Jak przebiegał mecz?

W 11. minucie Dragon stracił bramkę po rzucie rożnym. Po wrzutce Sieranta obrońca Kmiecik wybił piłkę, opanował ją Wójcik i mocnym strzałem z 12 m szczęśliwie w tłoku (między nogami Sasa i rękami bramkarza) znalazł drogę do bramki. Gospodarze ruszyli do odrabiania strat i osiągnęli przewagę, co bardzo szybko mogło zaowocować golem, ale futbolówka po dośrodkowaniu Mrozińskiego i rykoszecie trafiła w słupek. W 34. minucie Rusinek trafił po kontrze do siatki, ale sędzia dostrzegł zagranie ręką Sasa i gola nie uznał. Niedługo przed przerwą w sytuacji sam na sam znalazł się Mroziński, ale w momencie oddawania strzału sfaulował go Łozynyk. Karnego na wyrównującego gola zamienił D. Molik.

Po przerwie na prowadzenie znów wyszedł Prokocim. Sierant poślizgnął się wykonując rzut rożny, ale jego zagranie poprawił Dolczak, a pozostawiony bez opieki Janicki z 7 metrów skierował piłkę do bramki. Szczygliczanie ruszyli do ataku, ale marnowali okazję za okazją (m.in. strzał Bartyzela głową w poprzeczkę). W końcu wyrównali, uczynił to D. Molik plasowanym uderzeniem z 8 metrów. Dragon uwierzył, że zdąży strzelić zwycięskiego gola, ale to co wyprawiał w bramce Prokocimia bramkarz, najlepszy tego dnia zawodnik gości, to było nieprawdopodobne.

W ostatniej akcji meczu, po rzucie rożnym dla Dragona, obrońcy gości wybili piłkę w kierunku linii autowej, gdzie przejęli ją jeszcze miejscowi. Nastąpiło ponowne dośrodkowanie i z 5 Daniel Mroziński umieścił futbolówkę w bramce. Radość gospodarzy trwała tylko 10 sekund, bo sędzia asystent dopatrzył się półmetrowego spalonego w polu karnym. Jak twierdzą gospodarze, w polu karnym stało 15 osób, a obrońca gości znajdował się przy słupku. Spalonego, ich zdaniem, nie było.

ksdragon.futbolowo.pl, kolejarzprokocim.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty