Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > A klasa (Kraków II)
"Kołyska" dla strzelca

Błękitni Modlnica - Prokocim Kraków 0-2 (0-1)

0-1 Małecki 22
0-2 Janicki 49

Sędziowali: Rafał Gruszecki oraz Krzysztof Gawryś i Magdalena Bilska. Żółte kartki: Celarski, Kwaśniewski, Stokłosa, Żurek, Pyzioł, Piszczek (2). Czerwona kartka: Piszczek (B, 86, dwie żółte). Widzów 100.
BŁĘKITNI: Regulski - Kwaśniewski, Celarski, Stokłosa (62 Zabiegaj), Żurek (67 Szumiec) - Zaporowski, Nawrot (31 Brud), Kaliś, Synowski (59 Pyzioł) - Piszczek, Podgajny.
PROKOCIM: Mleczek - Stankiewicz, Łozynyk, Janicki, Tomczuk - Dolczak (72 Łobodziński), Małecki, Kucabiński, Sierant - Wójcik, Glina (85 Nowak).

W tygodniu poprzedzającym mecz doszło w ekipie Błękitnych do zmiany trenera. Piotra Pasternaka zastąpił Robert Mazanek. Pod nowym kierownictwem gospodarzom nie udało się powstrzymać Prokocimia, który wygrał 2-0 i umocnił się na pozycji lidera.

Przez pierwsze 20 minut gra toczona była w szybkim tempie, sporo było strzałów na bramkę, ale zawodnicy obu drużyn długo nie mogli wyregulować celowników. Dopiero w 20. minucie Glina z narożnika pola karnego trafił w Regulskiego, a w odpowiedzi Podgajny z 16 metrów w Mleczka. Chwilę później ponownie Podgajny uderzał na bramkę gości, ale tym razem minimalnie chybił.

Odpowiedź lidera była zabójcza. Sierant dośrodkował z rzutu wolnego, a Małecki głową uzyskał prowadzenie dla Kolejarzy. Po zdobyciu bramki zawodnicy Prokocimia wykonali "kołyskę", gdyż w sobotę nad ranem szczęśliwemu strzelcowi urodził się syn.

Po stracie bramki gospodarze długo nie mogli się otrząsnąć i grali bardzo niedokładnie, ale przed przerwą byli blisko wyrównania. Obrońcy Prokocimia pozostawili dużo miejsca Kalisiowi w polu karnym, lecz pomocnik Błękitnych z 8 metrów trafił w poprzeczkę.

Po przerwie Prokocim szybko postawił kropkę nad i. Kucabiński z rzutu rożnego krótko podał do Sieranta, który zagrał wzdłuż bramki, a Janicki z najbliższej odległości posłał piłkę do siatki.

Gospodarze mieli okazję w 60. minucie, ale Podgajny z bliska przestrzelił. 10 minut później po rzucie wolnym Pyzioł z 5 metrów główkował obok bramki. 5 minut przed końcem meczu nerwowo nie wytrzymał Piszczek i otrzymał drugą żółtą kartkę. Po meczu sędzia napisał w protokole, że schodzący do szatni zawodnik skierował do sędziego kilka niecenzuralnych słów, których jednak nie wypada przytaczać.

kolejarzprokocim.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty