Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > A klasa (Kraków II)
Dragon udowodnił, że w futbolu liczą się gole

Bieżanowianka Kraków - Dragon Szczyglice 0-1 (0-1)

0-1 Dariusz Molik 32
DRAGON:
Dziura, Machnik, Sas, R. Zieliński, Kmiecik, Sobczyk (82 Mondorowicz), Rusinek, M. Zieliński, Kuk (65 Piocha), D. Molik (60 R. Molik), D. Mroziński (89 Kańka).

Dragon potwierdził w Bieżanowie swoje aspiracje w tym sezonie, wygrał z bardzo trudnym przeciwnikiem i utrzymał pozycję wicelidera. Optyczną przewagę miała wprawdzie Bieżanowianka (65% : 35% jeśli chodzi o posiadanie piłki), ale w futbolu liczą się strzelone gole.

Zaczęło się od ataku gospodarzy, którzy próbowali grać piłką i z bocznych sektorów boiska wrzucać ją w pole karne, ale defensywa Dragona grała bezbłędnie. Goście wyprowadzili z kolei kilka groźnych kontr. W 10. minucie Bieżanowianka domagała się karnego po ataku Kmiecika na napastnika gospodarzy, ale sędzia główny po sygnalizacji bocznego odgwizdał wcześniejsze zagranie ręką zawodnika miejscowych.

W 32. minucie padł jedyny, jak się okazało, gol meczu. W środku boiska piłkę stracił Dolański, Rusinek podał do D. Molika, a ten z 25 m, w swoim stylu, "ściągnął pajęczynę" z okienka bramki Bieżanowianki.

W 37. minucie sędzia zakończył pierwszą połowę, ale po interwencji kolegów liniowych przywołał oba zespoły, przeprosił za pomyłkę i nakazał dokończyć brakujące 8 minut...

Po przerwie do kolejnych ataków ruszyła Bieżanowianka ale taktyka polegająca na wstrzeliwaniu piłki w pole karne na wysokich napastników nie przyniosła efektu. Dragon, dalej ustawiony defensywnie, kąsał kontrami, ale brakowało gościom kończącego celnego strzału w bramkę.

W końcówce spotkania do prostopadłej piłki wystartował napastnik „Bieżki”, a także obrońca Dragona wraz z bramkarzem; obaj minęli się z piłką, która dostała dziwnej rotacji, w efekcie napastnik miał kłopoty z jej opanowaniem. W końcu oddał silny strzał na bramkę, gdzie znakomitą interwencją popisał się wracający z "wycieczki” bramkarz Dziura.

Kolejna wysokiej klasy interwencja golkipera Dragona miała miejsce po strzale z dystansu i rykoszecie od obrońcy. Wszyscy widzieli już piłkę w bramce gości, ale Dziura sobie tylko znanym sposobem wybił ją na rzut rożny. Optyczną przewagę miała Bieżanowianka, ale nie potrafiła wypracować 100-procentowych sytuacji i zamienić ich na choćby jedną bramkę. Dragon zagrał uważnie w obronie i skutecznie skontrował miejscowych.

W zespole ze Szczyglic na wyróżnienie zasługuje cała linia obrony wraz z bramkarzem, niesamowicie waleczny Mroziński i za piękną bramkę D. Molik.

ksdragon.futbolowo.pl, ST

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty