Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > A klasa (Kraków II)
Show bliźniaków Molików, Dragon wiceliderem

Dragon Szczyglice - Wawel Kraków 5-2

1-0 Rafał Molik
1-1 Kapusta
2-1 Dariusz Molik (karny)
3-1 Rafał Molik
3-2 Kawski
4-2 Rafał Molik
5-2 Michał Zieliński
DRAGON:
Dziura, R. Zieliński, Machnik, Sas (80 Różycki), Mondorowicz (60 Kańka), Kuk, Rusinek (55 M. Zieliński), D. Molik, Sobczyk, D. Mroziński (65 Kwoka), R. Molik.

Dragon Szczyglice pokonał wysoko Wawel i wysunął się na pozycję wicelidera krakowskiej A klasy (gr. II). Popisowo zagrali bracia bliźniacy Rafał i Dariusz Molikowie, którzy zdobyli wspólnie cztery z pięciu goli swego zespołu.

Spotkanie rozpoczęło się od ataków gospodarzy, którzy mogli już w pierwszej akcji zdobyć prowadzenie, ale strzał R. Molika minimalnie minął słupek po uderzeniu z 12 metrów. W 10. minucie było już jednak 1-0. Po doskonałym podaniu D. Mrozińskiego R. Molikowi pozostało tylko dołożyć nogę. Wkrótce do prostopadłego podania wystartował wszędobylski tego dnia R. Molik i został złapany przez obrońcę za koszulkę wychodząc na pozycję sam na sam. Łaskawy sędzia ukarał obrońcę żółtą kartką i podyktował rzut wolny. Kilkanaście kolejnych minut to ataki Dragona, strzały, dośrodkowania, z których nic jednak nie wynikało. Z kolei goście próbowali wyprowadzać kontry.

W 30. minucie z pomocą Dragonowi przyszedł ukarany wcześniej żółtą kartką zawodnik Wawelu, który skierował w kierunku sędziego asystenta wiązankę niecenzuralnych słów, za co otrzymał drugą kartkę i automatycznie czerwoną. Szczygliczanie myśleli, że w tym momencie już jest po meczu i tylko kwestią czasu jest gdy bramki same zaczną wpadać. Pierwsza z nich wpadła, tyle że do bramki miejscowych i w 53. minucie było 1-1. Wawel zaatakował odważniej i miał sytuacje na 2-1, ale Dziura obronił strzał napastnika krakowian.

Zmiany w zespole gospodarzy pozwoliły na odzyskanie przewagi na boisku i strzelenie kolejnych bramek. Na 2-1 trafił D. Molik wykorzystując karnego za zagranie ręką pomocnika Wawelu. Na 3-1 podwyższył brat bliźniak Rafał kończąc zespołową akcję. Wydawało się, że goście pogodzili się z porażką, ale na 20 minut przed końcem zdobyli gola z rzutu rożnego po błędzie Sobczyka i znowu zrobiło się nerwowo dla szczygliczan. Atmosferę uspokoił ponownie R. Molik dokładając na 5. metrze nogę do idealnie podanej mu piłki i na 5 minut przed końcem zrobiło się 4-2. Najładniejszą i zarazem ostatnią bramkę zdobył M. Zieliński. Rozpędził się od połowy boiska mijając czterech przeciwników (ostatnich dwóch próbowało go faulować w polu karnym), "objechał" jeszcze bramkarza i strzelił do pustej bramki. Za ten rajd otrzymał brawa od kibiców.

ksdragon.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty