Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > A klasa (Kraków II)
Z wielkiej przewagi remis

Błękitni Modlnica - Iskra Radwanowice 1-1 (0-1)

0-1 Całek 27 (wolny)
1-1 Pyzioł 71

Sędziował Piotr Turcza. Żółte kartki: Jaworski, Janik (I). Widzów 50.
BŁĘKITNI: Regulski - Zabiegaj, Lusina, Kwaśniewski, T. Żurek - Brud (55 Pyzioł), Szumiec (55 Celarski), Zaporowski, Nawrot - Podgajny, Piszczek.
ISKRA: Durak - Urbańczyk, Berger, A. Armatys, Janik - Funek, Jaworski, Zgoda, Dudziński (89 Chachlowski) - T. Krzysiak, Całek (46 Skotnicki).

Powoli można przyjmować zakłady przed meczem Błękitnych, że skończy się wynikiem 1-1. Jest to trzeci mecz z rzędu, a drugi na własnym boisku, zakończony takim właśnie rezultatem. Niestety dla sympatyków Błękitnych, każdy z tych meczów (może jedynie poza wyjazdowym z Armaturą, kiedy wyrównanie padło w doliczonym czasie gry) nie był przyjmowany z radością. Również remis z Iskrą gospodarze potraktowali jak porażkę, bowiem przewaga jaką posiadali w tym spotkaniu, a zwłaszcza po wejściu na plac Celarskiego i Pyzioła, była wręcz druzgocąca.

Iskra w zasadzie zagroziła 3-krotnie w tym meczu. Pierwszy raz z rzutu wolnego, kiedy padła bramka, drugi raz w zamieszaniu podbramkowym i trzeci raz po rzucie wolnym pośrednim z ok. 10 metrów od bramki Regulskiego.

Gospodarze przespali pierwszą połowę, w której grali słabo, wolno i przewidywalnie, przez co Iskra, która w tym meczu zaprezentowała się co najwyżej przeciętnie, z łatwością rozbijała ataki pozycyjne miejscowych.

W drugiej połowie Błękitni zaczęli atakować z większą pasją i czynili to szybciej, przez co podopieczni trenera Bergera mieli coraz większe problemy. Z czasem poczynania gości polegały tylko na wybijaniu piłki jak najdalej od swojej bramki, a gra toczyła się niemal wyłącznie na połówce Iskry.

Błękitni zaatakowali jeszcze mocniej kiedy na boisku pojawili się Celarski i Pyzioł, którzy wprowadzili sporo ożywienia. Wydawało się, że bramki dla modlniczan muszą paść. W 71. minucie, po akcji jakich chciałoby się w tym meczu widzieć więcej, bramkę zdobył wspomniany Pyzioł. Szybka wymiana piłek w trójkącie Lusina, Zaporowski, Piszczek, znów Zaporowski i piłkę z okolic 6. metra wbił do bramki Pyzioł.

Chwilę później piłka spadła na nogę Piszczka, który jednak w bardzo dobrej sytuacji uderzył nad poprzeczką. Podobnie chwilę później uczynił Lusina.

Gospodarze atakowali z wielkim zaangażowaniem do samego końca, jednak broniąca się w polu karnym niemal całą jedenastką Iskra dowiozła bardzo szczęśliwy dla siebie remis do końca.

blekitnimodlnica.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty