Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > A klasa (Kraków II)
Zaangażowana Niegoszowianka odniosła pierwsze zwycięstwo

Wisła Rząska - Niegoszowianka Niegoszowice 0-2 (0-0)

0-1 Bogusław Wójcik
0-2 Michał Katra

Widzów ok. 60.
NIEGOSZOWIANKA: Mateusz Bożek - Sławomir Kurek, Michał Stala, Ryszard Firek, Robert Berger - Kosma Petesz, Janusz Jaros, Bogusław Wójcik, Jarosław Machlowski - Sima, Michał Katra.

Zaraz po rozpoczęciu gry goście z Niegoszowic stworzyli sobie pierwszą dogodną pozycję do zdobycia bramki. Piłka ze środka pola trafiła pod pole karne Wisły, tam przejął ją M. Katra i uderzeniem po "długim" rogu próbował zaskoczyć bramkarza gospodarzy, ale minimalnie chybił.

Miejscowi próbowali narzucić swój styl gry, lecz beniaminek grał spokojnie i nie pozwalał im na stwarzanie dogodnych sytuacji. Wisła usiłowała zdominować środek pola, rozgrywać kombinacyjnie piłkę po skrzydłach i wrzucać ją w pole karne Niegoszowianki, lecz niewiele z tego wynikało. Natomiast przyjezdni niebawem mieli swoją kolejną szansę - po rzucie wolnym. Futbolówka trafiła w szesnastkę do B. Wójcika, ten przytomnie zamiast strzelać zgrał ją głową na 5. metr, gdzie debiutujący w drużynie Niegoszowianki Sima strzelił gola. Jak się jednak okazało, był na spalonym. Po akcji kolejnego debiutanta K. Petesza prawą stroną boiska i przytomnym wyłożeniu piłki przed pole karne, z okolicy 20. metra strzelał B. Wójcik, jednak bramkarz gospodarzy nie dał się zaskoczyć. Kolejnej okazji nie wykorzystał M. Katra, który z wolnego mierzył w okolice spojenia słupka z poprzeczką. Swoją szansę mieli również zawodnicy Wisły. Po nieudanej próbie złapania na spalonym zawodnik gospodarzy w sytuacji sam na sam z M. Bożkiem próbował strzelić po "krótkim" rogu w okienko bramki, jednak bramkarz Niegoszowianki wykazał się niezwykłą zwinnością i piękną robinsonadą wybił piłkę zmierzającą do siatki. Do przerwy utrzymał się zatem wynik bezbramkowy 0-0.

Drugą połowę lepiej zaczęli zawodnicy z Rząski, którzy próbowali szybciej rozgrywać piłkę i zdominować drużynę beniaminka. Dobrze i pewnie grała jednak obrona Niegoszowianki nie dając się zaskoczyć. Gdy gra się wyrównała. Goście po rzucie wolnym bitym przez S. Kurka w pole karne Wisły w okolice 5. metra objęli prowadzenie. Dobrze dośrodkowaną piłkę zdołał uderzyć głową po "długim" rogu B. Wójcik i było 0-1.

Po stracie bramki gospodarze usiłowali wyrównać stan meczu, ale nie wypracowywali sobie czystych pozycji do strzału. Zagrożenie pod bramką gości stwarzali głównie po rzutach wolnych i rzutach rożnych, próbując wykorzystać swoich wysokich graczy. Pomimo tych prób rzadko dochodzili do strzału, a gdy już im się to udało, pudłowali. Po jednej z kontr zostali ponownie skarceni. Tym razem J. Machlowski dobrze podał do M. Katry, który będąc sam na sam z bramkarzem gości udanie go minął i trafił do siatki. 0-2.

W końcówce meczu piłkarze beniaminka umiejętnie utrzymywali się przy piłce i ich zwycięstwo na początek sezonu stało się faktem.

Andrzej Molik (trener Niegoszowianki):
- Bardzo cieszę się ze zwycięstwa na początku sezonu i powrotu do A klasy. Chłopcy w tym meczu pokazali, że stać ich na walkę o utrzymanie się w tej klasie rozgrywkowej. Z takim zaangażowaniem jestem o to spokojny.

bs

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty