Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Juniorzy młodsi > Liga Makroregionalna JM
Juniorzy młodsi Wisły mistrzem Polski!2013-06-25 13:51:00

Juniorzy młodsi Wisły Kraków zdobyli mistrzostwo Polski. W ostatnim meczu turnieju finałowego, rozgrywanego na Podkarpaciu, podopieczni trenera Jacka Matyi zremisowali z Zawiszą Bydgoszcz 1-1, co wystarczyło im do obrony pierwszego miejsca w tabeli.


O tym, że Biała Gwiazda wyprzedziła Zawiszę zadecydowała - przy identycznej różnicy - większa ilość strzelonych bramek w całym turnieju. To trzeci tytuł drużyny z Małopolski w dotychczasowej historii MP juniorów młodszych - w 1997 roku wygrał Hutnik, w 2006 Cracovia i obecnie Wisła.


Królem strzelców został Kamil Kuczak (Wisła), zdobywca 4 goli.


Jeżowe: Wisła Kraków - Zawisza Bydgoszcz 1-1 (1-1)

1-0 Oskar Wąsikowski 18

1-1 Korneliusz Sochań 26

WISŁA: M. Zając - Dziubas, Gulczyński, Kujawa, Janur - Wójcik (60 Handzlik), Chlebowski, Mordec, Marszalik - Wąsikowski, Kuczak.


Krakowianie objeli prowadzenie w 18. minucie. Po wyrzucie z autu przez Kuczaka ładnie obrócił się Wąsikowski i z kozłującej piłki uderzył po rękach bramkarza do siatki. Rywale niebawem wyrównali. Po silnej wrzutce z wolnego z lewej strony w pole karne, futbolówka odbiła się od głowy Chlebowskiego, zmieniła kierunek i dotarła znajdującego się za linią obrony Sochania, który z 7 metrów, z drugiego kontaktu, skierował ją do bramki.


Juniorzy Zawiszy byli bardzo groźni se stałych fragmentów, 2-3 razy byli blisko zdobycia kolejnego gola, ale M. Zając dobrze tego dnia współpracował z defensywą. Wiślacy też atakowali, dwa strzały Kuczaka i jeden Wąsikowskiego obronił jednak bramkarz bydgoski. W ostatnich 10 minutach drużyna Białej Gwiazdy broniła się przed atakami przeciwnika prostymi środkami i utrzymała zwycięski dla niej remis.


- Mecz mógł się podobać, toczył się w szybkim tempie. Rywale preferowali proste rozegranie, wrzutki, walkę. Pomogło nam to, że cały czas grali to samo, bez zmiany taktyki i ustawienia. Ustępowaliśmy im fizycznie, ale piłkarsko byliśmy lepsi - odniósł się do meczu Jacek Matyja, trener Wisły.


- A po końcowym gwizdku rozpoczęła się wielka feta, na boisku, w szatni. Kiedyś zdobywałem mistrzostwo Polski seniorów jako zawodnik, teraz jako trener. Myślałem, że jestem twardy, ale i mnie łza się w oku zakręciła. Wzruszyłem się bardzo, cieszę się razem z chłopakami, którzy zasłużyli na te honory. Po meczu podrzucali mnie do góry, nie wiem jak dali radę... W szatni był szampan picolo, były nieustające śpiewy... - mówił o pomeczowych emocjach trener Matyja.


- Cieszę się tym bardziej, że uciszyliśmy tych, którzy mówili, że w Wiśle nie pracuje się z młodzieżą. Cały czas powtarzałem, że ci chłopcy stawiają sobie wysokie cele i mają przed sobą perspektywy. Teraz jest dobry moment, by zaczęli rywalizować o miejsce w pierwszej drużynie, co już skutecznie czyni Paweł Stolarski. Dzwonił po meczu, był wzruszony, że ominęła go taka przygoda i taki sukces, ale powiedziałem mu, że chłopaki zrobili swoje za niego, a on powinien skupić się na walce w seniorach, bo to jest jego przyszłość. A moi podopieczni muszą sobie teraz zdawać sprawę z tego, że podnieśli sobie poprzeczkę i jako mistrzowie Polski muszą stawiać sobie kolejne, wyższe cele... - zakończył Jacek Matyja.


Kamień: Polonia Warszawa - Gwarek Zabrze 2-0


1. Wisła Kraków               3  5  5-4

2. Zawisza Bydgoszcz     3  5  4-3

3. Polonia Warszawa      3  4  4-3

4. Gwarek Zabrze             3  1  3-6


RST


Więcej zdjęć Mateusza Leśniowskiego z portalu sportowepodhale.pl TUTAJ


img_6928.jpg
img_7057.jpg
img_6796.jpg
img_6912.jpg
img_6966.jpg
img_6968.jpg
img_7051.jpg


WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty