Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > II liga (wschód)
Broź trafił szybko, „Garbarze” wygrali w Siedlcach!

Po niedawnym zwycięstwie nad Stalą Stalowa Wola odnotowali piłkarze Garbarni kolejny sukces. Tym razem wrócili z tarczą z Siedlec, gdzie już w 9. minucie meczu ustalił wynik Broź. Piłkarze Marka Motyki wygrali zasłużenie.

Pogoń Siedlce - Garbarnia Kraków 0-1 (0-1)

0-1 Broź 9

Sędziowali: Marcin Szczerbowicz oraz Piotr Kurt i Jacek Makowski (Olsztyn). Żółte kartki: Kosiec, Czerkas, Augustyniak - Nwachukwu, Piszczek, Haxhijaj.

POGOŃ: Kozaczyński - Augustyniak, Nowak, Rodak, Steć, Agu, Wójcik, Wasikowski (74 Dołubizna, Kosiec (46 Jędrzejczyk), Dziubiński (46 Kosmalski), Czerkas.

GARBARNIA: Widawski - Ryś, Haxhijaj, Piszczek, Byrski, Leszczak (80 Stokłosa), Zelek (73 Wajda), Uwakwe, Fedoruk, Broź (16 Nwachukwu), Kozieł (55 Pluta).

W zeszłym sezonie Garbarnia najpierw pokonała Pogoń 1-0 (gol Praciaka), w wiosennym rewanżu padł bezbramkowy remis. Przed wczorajszą wyprawą do Siedlec było jasne, że trener Marek Motyka nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych piłkarzy. Byli to Siedlarz i Rado.

Pierwsza zaatakowała Pogoń, Widawski powstrzymał szarżę Czerkasa. Garbarnia odpowiedziała nader skutecznie. W posiadanie piłki wszedł Broź i zmusił do kapitulacji Kozaczyńskiego, który w ostatnich dniach otrzymał powołanie do reprezentacji U-21 na mecz z Niemcami. Strzelec gola, a jednocześnie najgroźniejszy snajper Garbarni, musiał jednak szybko opuszczać murawę. Przyczyną była kontuzja spowodowana popełnieniem faulu przez Kośca. Winowajca został nieco później ukarany żółtą kartką, gdy taktycznie sfaulował rozpędzonego Fedoruka.


Fedoruk był w tej fazie meczu zdecydowanie wyróżniającym się zawodnikiem Garbarni. Właśnie po akcjach z udziałem Fedoruka goście byli bardzo bliscy strzelenia dwóch następnych goli. Szczególnie groźna była sytuacja z 30. minuty, kiedy lewy pomocnik „Garbarzy” miał do wyboru dwóch partnerów ustawionych w polu karnych, lecz zdecydował się na inne rozwiązanie i doskonała okazja przepadła.

Pogoń próbowała zrewanżować się za sprawą Stecia, lecz to garbarnia mogła w 42. minucie stanąć przed wymarzoną okazją. Kosiec w obrębie „16” zagrał piłkę ręką, jednak arbiter nie wskazał na punkt, choć niewątpliwie powinien to uczynić.  

Zaraz po zmianie stron, za dyskusje z arbitrem, został ukarany żółtą kartką Nwachukwu. Wkrótce identyczna kara spotkała napastnika Pogoni, Czerkasa. 

W pierwszym kwadransie dwukrotnie dał o sobie znać Leszczak. Najpierw przeprowadził rajd i trafił piłką w defensora gospodarzy, zaś w 59. minucie prawy pomocnik Garbarni zmarnował „setkę”. Znajdując się oko w oko z Kozaczyńskim Leszczak pomylił się znacznie. Pogoń rewanżowała się próbami podejmowanymi przez Jędrzejczyka, Kosmalskiego i Czerkasa.

Przewaga optyczna należała w tej fazie spotkania do gospodarzy, lecz to Garbarnia znalazła się przed ogromną szansą. Konkretnie dotyczyło to Nwachukwu, który po szkolnym błędzie Augustyniaka nie skorzystał z tego prezentu. Najważniejsze jednak, że „Brązowi” dowieźli zasłużone zwycięstwo do końcowego gwizdka. Był to w tym sezonie pierwszy mecz Garbarni, który zakończyła z czystym kontem strat.


cst

źródło: ekstraklasa.net

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty