Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > II liga (wschód)
Jednakowe debiuty Łętochy i Orłowskiego: remis w Rzeszowie2013-05-04 21:34:00

W obu klubach nastąpiły zmiany trenerów. Nowym szkoleniowcem Stali Rzeszów został Krzysztof Łętocha, zaś Garbarni Kraków - Robert Orłowski. Debiuty w nowych miejscach pracy zaczęły się dla Łętochy i Orłowskiego jednakowo: punktowym kompromisem w meczu 27. kolejki II ligi piłkarskiej.


Stal Rzeszów - Garbarnia Kraków 0-0

Sędziował Marek Śliwa (Kielce). Żółte kartki: Baran, Drożdżal, Koczon, Margol - Wajda, Siedlarz, Leszczak. Widzów 600. 

STAL: Wietecha - Pawłowicz, Duda, Baran, Drożdżal, Prokić (60 Górecki), Alancewicz, Jędryas (72 Margol), Lisańczuk, Persona, Koczon.

GARBARNIA: Widawski - Ryś, Piszczek (66 Haxhijaj), Pluta, Byrski, Leszczak (90+1 Talaga), Metz, Wajda (78 Kalemba), Siedlarz, Broź (65 Abdalla), Cichy.

Jesienią było 3-2 dla Garbarni, w ostatniej chwili o zwycięstwie „Brązowych” przesądził Broź. Pierwsza połowa meczu w Rzeszowie śmiało powinna przynieść „Garbarzom” zaliczkę bramkową. Nawet pokaźną.

 W 17. minucie krakowianie rozegrali popisowo rzut wolny, w znakomitej sytuacji znalazł się Pluta, ale z odległości ledwie dwóch metrów trafił akurat w słupek. Za moment w polu karnym Stali szarżował Siedlarz i był faulowany. Zamiast podyktowania „jedenastki” arbiter ukarał piłkarza Garbarni żółtą kartką za niesportowe zachowanie… Jakby okazji dla Garbarni było w tej fazie mało, Siedlarz w 26. minucie uderzył z 16 metrów w poprzeczkę. 


Z kolei bardzo groźnie strzelał Metz, po rykoszecie piłka przeszła tuż obok słupka na korner. Wreszcie, już w przedłużonym czasie gry, Broź podał do Wajdy, po którego zagraniu Siedlarz huknął z woleja. Gol wydawał się nieuchronny, lecz interwencja Wietechy była wręcz niewiarygodna.  

Rzeszowianie przeprowadzili najgroźniejszą akcję krótko przed gwizdkiem na pauzę. Z wolnego dośrodkowywał Persona, a Widawski w ostatniej chwili uprzedził „główkę” Alancewicza. Trzeba jednak stwierdzić, że inne stałe fragmenty gry wykonywane przez Stal też były niebezpieczne, choć już w mniejszym stopniu.


Wkrótce po zmianie stron Leszczak został ukarany żółtą kartką, za rzekomą próbę wymuszenia rzutu karnego. W istocie powinno być ze strony arbitra wskazanie na „wapno”... W 50. minucie goście zaprzepaścili świetną okazję na wyprowadzenie kontry, w chwili posiadania wyraźnej przewagi liczebnej podczas tej akcji. Później został zablokowany strzał Brozia. Ze strony Stali starał się być aktywny pod bramką Widawskiego Lisańczuk. W kilku innych sytuacjach skutecznie interweniowali defensorzy Garbarni.

W 81. minucie groźnie, acz odrobinę niecelnie uderzał z dystansu Leszczak. W odpowiedzi oko w oko z Widawskim znalazł się Persona, ale bramkarz krakowian był górą. W 89. minucie w bardzo dogodnym położeniu znalazł się Byrski, jednak korzyścią dla „Garbarzy” był tylko korner. Gwoli prawdy jednak: w ostatnim okresie meczu to Stal osiągnęła przewagę optyczną.  

cst

źródło:stalrzeszow.pl




WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty