Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > II liga (wschód)
Resovia - Puszcza: Walki dużo, bramek zero

Resovia - Puszcza Niepołomice 0-0

Sędziował Tomasz Radkiewicz (Łódź). Żółte kartki: Domoń, Kozubek, Szkolnik.
RESOVIA: Goszka – Kozubek, Makowski, Domoń, Szkolnik – Ogrodnik (67 Krawczyk), Nikanowycz, Frankiewicz, Juszkiewicz (62 Świechowski), Kwiek (77 Hajduk) – Buczyński (79 Brągiel).
PUSZCZA: Stępniowski – Szymonik, Jurkowski, Księżyc, Zontek – Strózik, Cholewiak (65 Janik), Nowak, Kałat (82 Lizak) – Paul, Mizia (46 Moskwik).

- Jesteśmy  z punktu zadowoleni - oceniał po bezbramkowym meczu z Resovią trener Puszczy Niepołomice Dariusz Wójtowicz. Przyznawał, że zabrakło jego zespołowi atutów w ofensywie. Większy niedosyt mogą mieć po tym remisie gospodarze.

Resoviacy, choć w sobotnim spotkaniu mieli więcej z gry, po raz kolejny nie potrafili przewagi udokumentować golem. A mieli kilka okazji, aby pokonać Krystiana Stępniewskiego. W 5 min przed szansą na bramkę stanął Damian Buczyński. Napastnik gospodarzy zamiast jednak skierować piłkę do siatki trafił w nogi Marcina Zontka i futbolówka wyszła na rzut rożny.

W 19 min okazję miał David Kwiek, ale uderzył zbyt lekko po ziemi i Stępniewski nie miał problemów z wyłapaniem strzału rywala. Kilka chwil później w odpowiedzi mocno na bramkę Bartosza Goszki, który zastąpił między słupkami Marcina Pietrykę, strzelał Mateusz Cholewiak. Młody golkiper Resovii był jednak na posterunki i sparował piłkę na róg.

W drugiej części gry niewiele się działo. Wartym odnotowania były jedynie dwie zmarnowane sytuacje Buczyńskiego. Najpierw, po znakomitym podaniu Dariusza Frankiewicza, przyjął piłkę na klatkę, przerzucił nad obrońcą gości i uderzył z półwoleja. Gdyby trafił, byłby filmowy gol.

Kolejną okazję zawodnik miejscowych zmarnował w 78 min, kiedy zdecydował się na strzał sprzed pola karnego. Piłka jednak nieznacznie minęła słupek bramki Stępniewskiego.

Zdaniem trenerów:
Dariusz Wójtowicz, Puszcza: - Jesteśmy  z punktu zadowoleni. Graliśmy z dobrą drużyną, która potrafi grać w piłkę, pokazała to dzisiaj. Jeśli chodzi o grę defensywną całego zespołu, to włączyliśmy maksimum zaangażowania, walki i determinacji. Większych błędów nie popełnialiśmy. Natomiast duże uwagi mam do gry ofensywnej. Zabrakło składnych płynnych akcji, indywidualnych pojedynków wygranych przez kogoś, co dawałoby nam jakąś przewagę, klarownych sytuacji i to był chyba największy mankament tego meczu. Nie było prochu, żeby można było przechylić szalę na naszą korzyść.

Tomasz Tułacz, Resovia: - Zgadzam się z trenerem gości, że w meczu było dużo determinacji, zaangażowania z obydwu stron. Graliśmy z jedną z lepszych drużyn jak do tej pory w drugiej lidze i ciężko było sobie stwarzać te sytuację, przy czym były zalążki tego. Brakło ostatniego podania, albo celnego strzału. Zremisowaliśmy, zdobyliśmy punkt z dobrym przeciwnikiem, poukładanym, dobrze grającym w piłkę i trzeba ten punkt uszanować. Nieźle spisywaliśmy się w defensywie, trochę brakło "do przodu", ale ogólnie oceniam, że mecz jeśli chodzi o drugą ligę to stał na dobrym poziomie, jak nie bardzo dobrym. Już dawno w przerwie nie było oklasków kibiców przy wyniku 0-0.
cwks-resovia.pl/st

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty