Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > II liga (wschód)
Unia górą w Krakowie, bolesna lekcja Garbarni

Tarnowskie „Jaskółki” zdecydowanie wygrały dziś wyjazdowy mecz z krakowskimi „Garbarzami”. To już trzecia z rzędu porażka Garbarni u siebie. Passa iście fatalna…

Garbarnia Kraków - Unia Tarnów 1-4 (1-2)

Sędziowali: Jarosław Przybył oraz Daniel Szpila i Tomasz Felusiak (Opole). Żółte kartki: Pluta, Leszczak, Siedlarz - Popiela, Jamróg, Fałowski. Widzów 800 (w tym bardzo liczna grupa połączonych sił Unii i Wisły).

1-0 Broź 14, karny

1-1 Popiela 17, karny

1-2 Wróbel 23

1-3 Fałowski 55

1-4 Fałowski 71

GARBARNIA: Widawski - Haxihjaj (65 Kalicki), Ryś, Pluta, Kalemba, Leszczak (75 Piechówka), Siedlarz, Uwakwe, Rado (75 Stokłosa), Broź, Nwachukwu (58 Metz).

UNIA: Libera - Jamróg (76 Ślęzak), Pawlak, Furmański, Węgrzyn, Drozdowicz, Kazik, Popiela (86 Wilk), Witek, Wróbel (72 Adamski), Fałowski (89 Szczerba).

W roli trenera Garbarni zadebiutował Marek Motyka, który zastąpił na tym stanowisku Krzysztofa Bukalskiego. Zaczęło się obiecująco, bo gospodarze szybko objęli prowadzenie. Unia jednak odpowiedziała błyskawicznie, a w dalszej fazie gry bezlitośnie wykorzystywała szkolne błędy popełniane przez defensorów „Brązowych”.

Krótko po pierwszym gwizdku nad poprzeczką strzelał Nwachukwu. Ten sam zawodnik w 14. minucie otrzymał podanie od Rady i został sfaulowany przez Pawlaka. Broź nieuchronnie wyegzekwował „11”. Unia wcale nie czekała z rewanżem. Kazik kapitalnie przymierzył z wolnego, piłka trafiła w poprzeczkę, zaś dobitka Witka nie odniosła pożądanego skutku. Arbiter jednak uznał - mocno kontrowersyjnie - że Witek był faulowany przez Plutę. Popiela z 11 metrów pewnie trafił do siatki i było 1-1.

Po zagraniu Kalemby zbyt słabo strzelał Rado, za to chwilę później Wróbel doszedł do czystej pozycji i popisał się nienagannym technicznie lobem. Szarża Siedlarza lewym skrzydłem zakończyła się kornerem, z kolei po sfaulowaniu Brozia przez Jamroga arbiter podyktował tylko rzut wolny, choć z wysokości trybun wyglądało, że przewinienie miało miejsce już w obrębie „16”. Garbarnia doczekała się za moment nowego rzutu rożnego. Rozegrano go fatalnie, po stracie piłki przez Siedlarza Unia wyprowadziła groźną kontrakcję.

W 37. minucie Libera pewnie zneutralizował dystansowy strzał Uwakwe, natomiast Siedlarz „główkował” tuż obok celu. Jeszcze przed pauzą Leszczak minął kilku rywali, ale nie zdobył się na celność tzw. ostatniego podania.

W 55. minucie Wróbel dziecinnie łatwo ograł Haxhijaja i bodaj Rysia, nadbiegający Fałowski bezproblemowo dokonał reszty. Po błędzie Drozdowicza uderzał Nwachukwu, Popiela był na posterunku. Identycznie było ze strzałem Siedlarza. Właśnie Siedlarzowi uciekł prawą flanką Drozdowicz, Fałowski znów znalazł się we właściwym miejscu i ustalił rozmiary wysokiego zwycięstwa Unii. Mogło być ono nieco niższe (dwie szanse Brozia), ale i wyższe (Widawski obronił z bliska strzał Ślęzaka, tarnowianie mieli nieco wcześniej inną okazję).

Unia, prowadzona przez Tomasza Kijowskiego, pokazała się z bardzo solidnej strony. Garbarnia, wbrew wersji kolportowanej przez poprzedniego trenera, znajduje się w stanie totalnego rozkładu. Dziś zdecydowanie ustępowała rywalowi, z którym toczyła wyrównane boje w III lidze, a nawet kilkakrotnie odsyłała go z kwitkiem. Również w Tarnowie… Wyciąganie sensownych wniosków z dzisiejszej lekcji wcale nie będzie sprawą prostą. Ani tym bardziej sprawą do załatwienia w krótkim terminie. Tak się przynajmniej wydaje…

JC

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty