Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > II liga (wschód)
Remis po dobrym występie Garbarni

W cokolwiek ... zimowej scenerii toczyło się dzisiejsze spotkanie w Pruszkowie. Znacznie wyżej usytuowany w tabeli Znicz bezbramkowo zremisował z Garbarnią. Krakowianie pozostawili po sobie korzystne wrażenie, prezentując grę, która podobała się publiczności. 

Znicz Pruszków - Garbarnia Kraków 0-0

Sędziowali: Sylwester Rasmus oraz Marcin Sadowski i Łukasz Bania (Toruń). Żółta kartka Iwan

ZNICZ: Misztal - Jędrych, Januszewski, Jędrzejczyk, Kucharski, Sztybrych, Machalski (46 Łudziński), Bylak, Rackiewicz (61 Kopciński), Tomas (87 Kraska), Zawodziński (77 Springer).

GARBARNIA: Żylski - Stokłosa, Piszczek, Pluta, Byrski, Chodźko (69 Rado), Iwan, Sepioł, Leszczak (90 Kalicki), Marcin Siedlarz (80 Kozieł), Praciak.

W rundzie jesiennej padł w Krakowie remis 1-1. Na gola szybko strzelonego przez Chodźkę odpowiedział tuż przed pauzą Wojdyga. „Brązowi” żałowali epilogu tamtego meczu. - Raczej straciliśmy dwa punkty, niż zdobyliśmy jeden - mówili podopieczni Krzysztofa Bukalskiego.

Dziś przed pierwszym gwizdkiem uczczono minutą ciszy pamięć zmarłego trenera bramkarzy Znicza, Piotra Dzwonka. Tuż po rozpoczęciu gry groźnie uderzał głową Marcin Siedlarz, ale piłka przeszła obok słupka. W odpowiedzi niecelnie strzelał Sztybrych. „Garbarze” stanęli w 14. minucie przed wyborną okazją objęcia prowadzenia, jednak po strzale Marcina Siedlarza piłka trafiła w składanie słupka i poprzeczki. Obok bramki uderzał kapitan gospodarzy, Januszewski. Sytuacje podbramkowe powstawały najczęściej po stałych fragmentach gry. Misztal (Znicz) i Żylski (Garbarnia) zachowali czyste konto strat, m. in. po strzałach Machalskiego i Leszczaka.

W przerwie została dokonana w składzie gospodarzy jedna zmiana. Miejsce Machalskiego zajął Łudziński i to właśnie on wykazał się największą aktywnością w pierwszym kwadransie. Tuż po wznowieniu meczu Łudziński popisał się efektownym dryblingiem, ale w sytuacji „sam na sam” przegrał pojedynek z Żylskim. Golkiper Garbarni nie dał się również zaskoczyć innemu strzałowi Łudzińskiego. Natomiast nad bramką przeszła piłka po uderzeniu Marcina Siedlarza z wolnego.

Jeszcze groźniej było po strzale z półwoleja jednego z graczy krakowskich. W 85. minucie po dośrodkowaniu Leszczaka „główkował” Rado i Misztal wybronił się skuteczną interwencją.

- W anormalnych warunkach pogodowych rozegrała Garbarnia dobrą partię i na pewno była bliższa zwycięstwa niż Znicz. Bardzo rzetelnie spisywał się cały blok defensywny, przez co nie stwarzali gospodarze okazji pod naszą bramką. Sytuacje Garbarni były lepsze. Konkretnie myślę o strzale Marcina Siedlarza w składanie słupka z poprzeczką i „głowce” Kamila Rady, do którego centrował Sebastian Leszczak. Zatem mogliśmy wywieźć z Pruszkowa komplet punktów - powiedział nam II trener Garbarni, Artur Sarnat.

 

cst

źródło: zniczpruszkow.com

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty