Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > II liga (wschód)
Puszcza bez punktów w Stalowej Woli

Stal Stalowa Wola - Puszcza Niepołomice 3-1 (1-0)

1-0 Piątkowski 20
2-0 Białek 64
2-1 Paul 74

3-1 Białek 90+2

Sędziował Sebastian Załęski (Ostrołęka). Żółta kartka - Strózik.
STAL: Ciołek - Demusiak, Wieprzęć, Lewandowski, Byrski - Piątkowski, Skórski, Rosłoń, Turczyn (88 Mościński) - Fabianowski (85 Gęśla), Białek.
PUSZCZA: Kwedyczenko - Strózik, Księżyc, Kowalski, P. Morawski - Janik, Lewiński, Cholewiak (74 Kałat), Moskwik (46 Kok) - Jaromin (64 Paul) - Mizia.

To miał być dla Stali mecz o odzyskanie zaufania kibiców po porażkach 1-4 z Motorem i 0-3 z Resovią. Podopieczni Sławomira Adamusa realizowali nieźle cel, bo prowadzili 2-0. Niepołomiczanie podjęli jednak żywiołowy pościg i złapali kontakt po golu Davida Paula. Gdy całkiem otwarli się na atak zostali skontrowani i stracili w doliczonym czasie trzecią bramkę.

 

Początek spotkania należał do gości. Z dystansu nieznacznie niecelnie uderzał Janik, po nim Jaromin. Stal odpowiedziała w 12 min, Białek minął obrońcę, ale w polu karnym przymierzył koło słupka. W 19 min Stal już prowadziła. Strzelał Białek, Kwedyczenko odbił pikę, a z kilku metrów wepchnął ją do bramki Piątkowski. Stal mogła się teraz nieco cofnąć i grać tak jak najbardziej lubi - z kontry. W 25 min mogło się to skończyć drugą bramką, Białek znów zagrywał do Piątkowskiego, a ten z trudnej pozycji posłał piłkę obok słupka. Stal przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku, bramkarz Puszczy musiał sporo się uwijać. Testowali go Demusiak, Byrski, w najlepszej okazji Turczyn. Do przerwy wynik się jednak nie zmienił.

Puszcza miał optyczną przewagę w drugiej połowie. Mocnym akcentem zaczął ją Morawski, trafiając w 50 min w poprzeczkę. W 58 min bramkarz Stali wybijał piłkę po rzucie wolnym dla Puszczy. W 64 min gospodarze prowadzili już 2-0. Po prawej stronie wywalczył piłkę Demusiak, dograł w pole karne, a Białek znakomicie uderzył z woleja. Kwedyczenko skapitulował.

Trener Dariusz Wójtowicz posłał na boisku swojego jokera Davida Paula, a ten znów wywiązał się z roli. W 74 min piłkę dograł mu w pole karne Strózik, a Amerykanin zgubił asystę i trafił do siatki. Puszcza próbowała pójść za ciosem, ale została skarcona w doliczonym czasie. Kontra i rajd Piątkowskiego skończyły się dograniem do Białka, a ten głową pokonał bramkarza Puszczy.
DARO

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty