Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > II liga (wschód)
Garbarnia uległa w Łowiczu 2-4, po dwóch karnych...

 

„Brązowi” przegrali dziś wyjazdowy mecz z Pelikanem, choć zaraz po pauzie całkowicie odrobili dwubramkową stratę. Arbiter z Żywca pokazał mnóstwo żółtych kartek i dwie czerwone oraz podyktował dwa „wapna”. Oba na korzyść gospodarzy.

 

Pelikan Łowicz - Garbarnia Kraków 4-2 (2-1)

1-0 Solecki 15, karny

2-0 Solecki 19

2-1 Kozieł 35

2-2 Kozieł 47

3-2 Brodecki 90, karny

4-2 Solecki 90+2

Sędziował Daniel Kruczyński (Żywiec). Żółte kartki: Brodecki, Przybyszewski, Pytkowski, Łochowski, Gamla, Łakomy, Solecki - Haxhijaj, Marcin Siedlarz, Chodźko, Schacherer, Praciak. Czerwone kartki: Przybyszewski (76, druga żółta) - Haxhijaj (62, druga żółta).

PELIKAN: Pytkowski - Brodecki, Łakomy, Domińczak, Łochowski, Przybyszewski, Gamla (78 Okoński), Kowalczyk, Adamczyk, Kosiorek (54 Pomianowski), Solecki.

GARBARNIA: Żylski - Mateusz Siedlarz, Haxhijaj, Cygal (46 Rado), Schacherer, Stokłosa, Sepioł (90+2 Kalemba), Marcin Siedlarz, Chodźko, Fedoruk (46 Praciak), Kozieł (90+2 Leszczak).

 

Po kwadransie gry sędzia dopatrzył się zagrania piłki ręką przez Haxhijaja. „Jedenastkę” wykorzystał Solecki, choć Żylskiemu niewiele brakowało do odbicia piłki. Za chwilę Solecki podwyższył wynik, korzystając z asysty Adamczyka. Garbarnia zmniejszyła dystans za sprawą Kozieła, który dobił do siatki piłkę sparowaną przez Pytkowskiego po strzale Marcina Siedlarza.

 

 

Zaraz po przerwie Pytkowski wprawdzie wygrał pojedynek z Praciakiem, lecz sekundy później skapitulował po strzale głową Kozieła. W 62. minucie, za ponowne zagranie piłki ręką, drugą żółtą kartką został ukarany defensor Garbarni, Haxhijaj. W 78. minucie identyczna kara spotkała gracza Pelikana, Przybyszewskiego. W 90. minucie arbiter po raz drugi obdarował gospodarzy rzutem karnym, tym razem za rzekome popełnienie faulu przez Chodźkę. Brodecki skorzystał z prezentu, zaś kropkę nad ‚i”’ postawił w doliczonym czasie Solecki.

 

Porażka Garbarni całkowicie niezasłużona. Krakowianie, oprócz goli, stworzyli kilka innych zagrożeń pod bramką Pelikana. Te okazje mieli m. in. Praciak i Kozieł. Trudno jednak było wywalczyć choćby remis przy takim sędziowaniu. Nie zawadzi dodać, że arbiter w kilku sytuacjach skrzywdził również graczy z Łowicza...

 

cst

 

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty