Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków II)
Wiślanka liderem, pierwsza porażka Gościbi

Wiślanka Grabie - Gościbia Sułkowice 2-1 (2-0)


1-0 Anioł 15
2-0 R. Trawiński 40
2-1 Adrian Biela 74


Sędziował Tomasz Piróg (Kraków). Żółta kartka: R. Trawiński.
WIŚLANKA: Sobieszczyk - Kaczmarczyk, Gołda, Anioł, P. Trawiński (35 Kubusiak, 90 Mleczko) - Zięba (77 Kubica), Trojański, R. Trawiński, Kuk - Maśnica (58 Dyba), Kordyl.
GOŚCIBIA: Wiesław Światłoń I - Piotr Stokłosa, K. Ostafin, D. Profic, A. Wyrwała - Łakomy (46 A. Biela), J. Wyrwała, M. Stokłosa (70 J. Mardaus), Ławrowski (76 Golonka) - M. Biela, Krzywoń (55 W. Profic).

Wiślanka utrzymała pozycję lidera, wygrywając w meczu na szczycie z Gościbią, dla której była to dopiero pierwsza porażka w tym sezonie (w 13. meczu...).

Gospodarze strzelili oba gole w I połowie po stałych fragmentach. W 15. minucie z wolnego z lewej strony dośrodkował Zięba, a Anioł głową skierował piłkę do bramki. Przed przerwą po kolejnym wolnym wykonywanym przez Ziębę strzelał Anioł, a odbitą od obrońcy futbolówkę w zamieszaniu do siatki dobił R. Trawiński.

Sułkowiczanie mieli pretensje do sędziego o uznanie pierwszej bramki. Ich zdaniem, faulowany był obrońca Gościbi Piotr Stokłosa, który był trzymany przez strzelca gola Anioła. Goście domagali się ponadto karnego dla siebie, po tym jak Krzywoń został przewrócony przez bramkarza Wiślanki Sobieszczyka. Arbiter uznał, że przewinienia nie było.

Po I połowie prowadził zespół z Grabia 2-0, ale wynik mógł korzystniejszy dla rywali, którzy nie wykorzystali kilku okazji. Zmarnowali je Krzywoń, M. Biela, Łakomy i W. Profic.

Po przerwie mecz był wyrównany, a w 74. minucie goście złapali kontakt. Bramkę zdobył Adrian Biela. Wykorzystał on podanie, które otrzymał od golkipera miejscowych i skierował futbolówkę do pustej bramki. Sułkowiczanie mogli niebawem wyrównać, lecz W. Profic strzelił w dobrej sytuacji zbyt anemicznie.

Szansy na 3-1 nie wykorzystała Wiślanka w 82. minucie, gdy w sytuacji "sam na sam" znalazł się Kubica. Bramkarz Gościbi obronił jego strzał.

Jeszcze w doliczonym czasie obie drużyny miały okazje do zmiany rezultatu. Ze strony Wiślanki akcji nie zdołał sfinalizować Kordyl, a ze strony gości A. Wyrwała trafił z wolnego w mur...

ST, JP

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty