Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
SMS gromi awansem z maja

SMS Kraków - Tuchovia Tuchów 5-0 (2-0)

1-0 Ogorzały 26
2-0 Ogorzały 36
3-0 Sadecki 42
4-0 Łoś 45
5-0 Sasak 80

Sędziowali: Robert Marciniak oraz Daria Listwan i Paweł Kukla. Żółta kartka: Krówczyński.
SMS: Strawa (50 Król) - Wróbel (50 Kawula), Gajewski, Suchan, Poniedziałek (41 Kantor) - Musiał (66 Uczniak), Krówczyński (41 Bierówka), Łoś (65 Jaźwiec), Sadecki, Sasak - Ogorzały (41 Mistarz).
TUCHOVIA: Kądziołka - Myjkowski, Bałut, Osika (48 Ropski), Smoszna - Wiśniowski, Rąpała, Gryzło (60 Janiczek) - Kuropatwa (72 Bednarek), Szwedo, Banek (54 Dziża).

W premierze piłkarskiej wiosny w Małopolskiej Lidze Juniorów Młodszych SMS rozgromił ostatnią w tabeli Tuchovię 5-0. Mecz odbył się awansem z... maja, z 21. kolejki, gdyż krakowianie w tym czasie mają zaplanowany wyjazd do Belgii.

 

Niespodziewanie pierwsze zagrożenie stworzyli goście - w 2. minucie Kuropatwa uderzył z dystansu tuż koło prawego górnego rogu. SMS zrewanżował się kilkoma atakami, ale za każdym razem dobrze interweniował bramkarz Tuchovii. W 18. minucie znów pokazał się Kuropatwa, który po błędzie w liniach obronnych krakowian lobował wysuniętego golkipera, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

Gospodarze w końcu złamali opór tuchowian. W 26. minucie piłkę po lewej stronie dostał Ogorzały, przeprowadził dynamiczny rajd skrzydłem, obiegł po zewnętrznej obrońcę i w sytuacji sam na sam skierował futbolówkę do siatki, między nogami bramkarza.

Tuchovia, która w I połowie nieźle sobie poczynała w ofensywie, mogła niebawem wyrównać, ale Szwedo, mając stuprocentową okazję, strzelił obok słupka. To była najlepsza szansa drużyny outsidera w tym spotkaniu.

W 36. minucie było 2-0. Po akcji prawym skrzydłem Rąpała wyłożył piłkę Ogorzałemu, a pochodzący z Barcic napastnik uderzył do pustej bramki.

W ciągu 5 minut po przerwie rozstrzygnęły się losy meczu, SMS zdobył dwa gole. Najpierw, po ostrej centrze Suchana z lewej strony, bramkarz gości wypuścił futbolówkę z rąk, a do siatki dobił ją Sadecki. Po chwili Łoś wykorzystał dośrodkowanie Sasaka i było 4-0.

Później SMS miał jeszcze całe mnóstwo okazji, ale marnował je seryjnie. Do siatki trafił dopiero w ostatniej minucie Sasak, bardzo ładnym uderzeniem z ok. 16 m w "długi" róg.

Tuchovia w II połowie tylko raz przeszła do ataku. W 66. minucie Dziża, mimo że przeszkadzał mu obrońca krakowian, zdołał oddać strzał z ok. 10 m, ale niecelny.

 

rst

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty