Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
Pasy panowały na Garbarni

Garbarnia Kraków - Cracovia 1-4 (1-3)

0-1 Chlebda 1
0-2 Gala 10
0-3 Szewczyk 30
1-3 Susuł 37
1-4 Panek 51
Sędziowali: Radosław Wilk oraz Artur Śliwa i Adam Burliński. Żółte kartki: Dolczak, Gawor – Gala.
GARBARNIA: Zawartka (65 S. Ropek) – Zegarek (41 Łatka, 49 Jaroszyński), Dolczak, Gawor (52 Onderka), Matyasik (41 Budek)  - Susuł, Chmura, Kozik (71 Litwin), Kokoszka – Gigoń (52 Kozak), Torba.
CRACOVIA: Chwajoł – Piekarski, Moskal, Świt, Słowiak (62 Kapera) – Gala (58 Chmielowski), Wdowiak (70 Poznański), Panek, Chlebda (66 Kędzior) – Kowalówka (51 Ropski), Szewczyk (70 Żak).

Przed meczem na Ludwinowie głośno mówiło się o tym, że w przypadku zwycięstwa nad Cracovią Brązowi mogliby się włączyć do walki o podium w Małopolskiej Lidze Juniorów Młodszych. Życie jeszcze raz pokazało, że wszystkie tego typu plany weryfikuje bezlitośnie boisko. A na nim panowała dziś tylko jedna drużyna – Cracovia.

Mecz ułożył się fantastycznie dla gości, bowiem już po pierwszej akcji i błędzie Młodych Lwów w kryciu, prowadzili 1-0. Gol podziałał motywująco na Pasy, które z minuty na minutę grały coraz pewniej, ich ataki były decydowane i szybkie, natomiast Garbarze poza faulami (żółte kartki dla Dolczaka i Gawora) nie mogli znaleźć sposobu ani na zatrzymanie rywali, ani na sensowną akcję zaczepną.

W 30. minucie było już 3-0 dla gości i w zasadzie wynik był już przesądzony.

W 37. minucie dobre podanie od Gigonia otrzymał Susuł, który ładnie uwolnił się spod opieki dwóch obrońców Cracovii i po kilkumetrowym biegu z piłką nie dał szans na interwencję Chwajołowi. Była to jednak jedyna akcja Garbarni w pierwszej połowie.

Po przerwie Garbarnia próbowała atakować, jednak poza kilkoma rzutami rożnymi nie stworzyła sobie klarownej okazji. Umieli to jednak zrobić rywale, którzy podwyższyli wynik i już na dobre opanowali boisko. Cracovia zagrała dobre spotkanie, drużyna zaprezentowała się dobrze jako całość. Jej piłkarze grali szybko, pomysłowo i zdecydowanie.

Pechowo zakończył się występ Roberta Łatki z Garbarni, który zmienił po przerwie Jędrzeja Zegarka. Młody piłkarz Brązowych w jednej z akcji źle postawił nogę i prawdopodobnie na skutek skręcenia kostki musiał po kilku minutach przebywania na nim opuścić plac gry.

Arkadiusz Basista, Artur Bochenek
www.garbarnia.krakow.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty