Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
Filmowy gol Kuczaka

SMS Kraków - Wisła Kraków 1-3 (1-1)


0-1 Marszalik 10
1-1 Wróbel 25 (karny)
1-2 Kuczak 45
1-3 A. Wójcik 75
SMS: Strawa - Kantor, Gajewski, Suchan, Wróbel - Kostecki (48 Kawula), Krówczyński (70 Poniedziałek), Łoś (58 Michalak), P. Wójcik (41 Mistarz) - Ogorzały (60 Musiał), Sasak (62 Dudzik).
WISŁA: Zając - Bartosz, Skrobowski, Bierzało, Szywacz (41 Janur) - Straus (46 A. Wójcik), Sarga (60 T. Kolanko), Lech, Marszalik - Mordec, Małkiewicz (41 Kuczak).

- Wygrał zespół lepszy, prezentujący wyższe umiejętności - przyznał Maciej Antkiewicz, trener SMS-u.

Z tą opinią zgodził się Jacek Matyja, trener juniorów Wisły. - Inna rzecz, że wygrać nie było tak łatwo, bo gospodarze dobrze grali w defensywie i mieliśmy problemy z konstruowaniem akcji. Na szczęście paroma sytuacjami przesądziliśmy sprawę, choć gdyby skuteczność byłaby wyższa, to i wynik byłby dziś dla nas jeszcze lepszy. Szans nie wykorzystali między innymi Kuczak i dwukrotnie Marszalik - powiedział szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Wiślacy objęli prowadzenie w 10. minucie po tym jak Mordec wbiegł w pole karne i zagrał wzdłuż bramki, a Marszalik zamknął akcję strzałem lewą nogą. Kwadrans później SMS wyrównał. Po dośrodkowaniu Kosteckiego "wycięty" został przez Skrobowskiego Ogorzały i arbiter podyktował karnego. Jedenastkę pewnie wykonał Wróbel.

Na początku II połowy goście zdobyli drugiego gola, po filmowej akcji z cyklu "stadiony świata"! Na pełnej szybkości z prawego skrzydła piłkę wrzucił A. Wójcik, a Kuczak w biegu uderzył celnie z woleja!

Wiślacy przypieczętowali sukces na 5 minut przed końcem. Lech przerzucił z lewej strony na prawo do A. Wójcika, który "pasówką" strzelił obok bramkarza w lewy, górny róg bramki.

- Na początku Wisła przeważała, ale od momentu gdy wyrównaliśmy, wyrównała się również gra. Po przerwie rywale mieli wyraźną przewagę, my tylko momentami próbowaliśmy się odgryzać. Moi podopieczni zagrali dziś trochę poniżej oczekiwań, z pewnością potrafią więcej. Chyba wiślacy ich trochę stresują... Trzy gole straciliśmy po indywidualnych błędach, które są w przyszłości do wyeliminowania. Rzadko wyróżniam poszczególnych zawodników, ale dziś pochwała za grę należy się Kamilowi Wróblowi, był najlepszy w naszym zespole - skomentował trener SMS-u, Maciej Antkiewicz.

RST

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty