Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
Osłabiony Hutnik poradził sobie w Trzebini

MKS Trzebinia-Siersza - SPMTS Hutnik Kraków 1-3 (0-1)

0-1 Kawa 27 (Zieliński)
0-2 Serafin 50 (Bębenek)
0-3 Króliczak 52
1-3 Cząstka 79

TRZEBINIA: Skoczylas (65 Doległo) – Grzebinoga, Rejdych, Filipek, Kowalik (42 Cząstka), Piotrowski, Małodobry (77 Kuchta), Piwowar (53 Bobak), Kurzański (70 Wallentin), Wnuk (59 Matysek), Piskorz (77 Mirek).
HUTNIK: Siwiecki (72 Martyka) – Kawa, Butkiewicz, Gruca, Śwituszak, Serafin, Dudek, Ząbek(30 Bębenek), Mizera (45 Króliczak), Zieliński (55 Krawczyk), Prochwicz (70 Jędrzejczyk).

Hutnik, mimo sporego osłabienia, bez problemu poradził sobie z Trzebinią. W zespole nowohuckim zabrakło kilku zawodników z podstawowego składu. Dziubas pauzował za kartki, Stopka z Furtakiem w dalszym ciągu odbywają karę czterech meczów, natomiast Bartyzela, Judki i Łucarza trener Dąbrowski nie zabrał na mecz.

Od pierwszej do ostatniej minuty zawodnicy z Nowej Huty kontrolowali grę. Już w 5. minucie po prostopadłym podaniu Serafina w sytuacji sam na sam znalazł się Zieliński, jednak górą był bramkarz gospodarzy. W I połowie gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Hutnik dłużej utrzymywał się przy piłce i powoli budował każdą akcję, natomiast Trzebinia nastawiła się na grę z kontry. Ataki gospodarzy głównie kończyły się na dobrze spisujących się w tym meczu obrońcach Hutnika lub na niecelnych strzałach na bramkę Siwieckiego. Najgroźniejsze sytuacje miały miejsce w 8. i 35. minucie gdy uderzali zza pola karnego napastnicy Trzebini, ale piłka dwa razy przeleciała minimalnie obok słupka.

Nowohucianie idealną sytuację mieli w 25. minucie, gdy Serafin przerzucił futbolówkę nad obrońcami do wchodzącego w pole karne Prochwicza, ale jego strzał był niecelny. Minutę później akcję zapoczątkował Śwituszak zagrywając prostopadłą piłkę do Kawy. Prawy obrońca gości zagubił się w dryblingu, ale wywalczył rzut rożny. Do stałego fragmentu gry podszedł Serafin dogrywając na głowę Zielińskiego, ten wyłożył piłkę Kawie, który strzelił pod poprzeczkę z najbliższej odległości.

W drugiej połowie Hutnik cofnął się na własną połowę, długo utrzymywał się przy piłce, natomiast ambitni młodzi zawodnicy Trzebini dążyli do wyrównania podchodząc wysoko pressingiem. Mądrze grający nowohucianie, lepsi technicznie, grali cały czas piłką, momentami wyglądało to jak gra w „dziada”. Grający wysoko gospodarze narażali się na groźne kontry ze strony Hutnika.

W 50. minucie akcję prawą stroną boiska zapoczątkował Bębenek dogrywając przed pole karne do Serafina, który przypieczętował swój dobry występ piękną bramką. Bramkę na 3-0 strzelił Króliczak, w zamieszaniu podbramkowym po rzucie wolnym. Później kilka okazji mieli Krawczyk i Jędrzejczyk.

Honorowa bramka dla Trzebini padła pod koniec spotkania, napastnik gospodarzy dostał prostopadłe podanie idealnie w tempo i uderzył nie do obrony.

ST/hutnik96.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty