Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
Deszczowy walec

Garbarnia Kraków - Tuchovia Tuchów 8-0 (5-0)

1-0 Kokoszka 13
2-0 Buksa 32 (karny)
3-0 Torba 33
4-0 Buksa 34
5-0 Susuł 38
6-0 Kokoszka 44
7-0 Kozak 52
8-0 Buksa 61
Sędziowali Tomasz Piróg oraz Piotr Turcza i Tomasz Kowalski. Żółte kartki: Dolczak - ???.
GARBARNIA: Zawartka (60 Marut) – Łatka, Dolczak, Gawor (55 Onderka), Matyasik (41 Budek) – Torba (60 Gigoń), Chmura, Kozik, Kokoszka (72 Zegarek) - Buksa (68 Litwin), Susuł (41 Kozak).
TUCHOVIA: Kądziołka – Smoszna, Osika, Bałut, Gryzło – Rąpała, Ropski, Dziża, Janiczek – Szwedo, Banek oraz Bednarek, Suchan, Słowik.

W strugach ulewnego deszczu Brązowi pokonali spóźnionych o 30 minut gości aplikując im aż 8 goli, lecz wymiar ich zwycięstwa mógł być jeszcze wyższy. W kilku sytuacjach bowiem zabrakło gospodarzom zimnej krwi, ale i tak ocena wystawiona im za to spotkanie musi być wysoka.

Zwłaszcza ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy musiały uświadomić gościom, że z Rydlówki wyjadą bez żadnej zdobyczy punktowej. Padły wtedy aż cztery gole dla Garbarni: po faulu na Susule Buksa wykorzystał rzut karny, minutę później piłkę do siatki skierował Torba po dośrodkowaniu Buksy, potem Buksa wykorzystał zagranie Dolczaka, by przy golu numer pięć dla Młodych Lwów znów zaliczyć asystę, którą wykorzystał Susuł.

Po przerwie podopieczni trenera Stanisława Śliwy kontynuowali rozpoczęty wcześniej festiwal strzelecki. Kokoszka wykorzystał indywidualną akcję Torby, który przytomnie zagrał piłkę w pole karne, Kozak zdobył gola po asyście Chmury, a wynik ustalił Buksa po indywidualnej akcji.

Trener Garbarni był dumny z postawy swoich podopiecznych. Na podkreślenie zasługuje fakt, że zarówno Michał Susuł, jak i Michał Matyasik mimo czekającego ich bierzmowania zagrali w tym spotkaniu pierwszą połowę. A z trybun, mimo panującego zimna i zacinającego deszczu, wspierał kolegów kapitan zespołu Piotr Ropek, którego kontuzja wyeliminowała z gry niemal do końca rundy wiosennej (wcześniejsze prognozy nie były aż tak pesymistyczne). Obserwował on także wcześniejsze spotkanie juniorów starszych z Orłem Dębno .

Przewaga Garbarni była w tym meczu widoczna gołym okiem, a rywale schodzili z boiska tak wyczerpani, jak gdyby przejechał po nich walec. Zważywszy na panujące warunki atmosferyczne, był to z pewnością walec deszczowy…

ARTUR BOCHENEK
www.garbarnia.krakow.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty