Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
Tarnovia ma sposób na Hutnika

SPMTS Hutnik Kraków - Tarnovia Tarnów 0-1 (0-1)

0-1 Brożek 3
Żółte kartki: Dziubas - Mleczko, Ludwa.
HUTNIK: Bartyzel (41 Siwiecki) - Kawa (41 Śwituszak), Butkiewicz (60 Mizera), Gruca, Prochwicz (52 Buras) - Dudek, Dziubas, Serafin, Łucarz - Zieliński, Judka.
TARNOVIA: Michałek (70 Wiśniewski) - Rydlakowski, Kusiak, Wojnarowski - Ludwa, Ziaja (70 Kuzdra), Mleczko, Mącior, Kapustka, Kras (52 Nowak) - Brożek.

Ze względu na złą pogodę i stan murawy przy ul. Ptaszyckiego, mecz odbył się na sztucznej nawierzchni. A zakończył się tak samo jak w poprzedniej rundzie, czyli wynikiem 1-0 dla Tarnovii.

Jedyna bramka padła już w 3. minucie. Po błędzie jednego ze środkowych obrońców Hutnika na czystą pozycję wyszedł napastnik Tarnovii i mimo interwencji Bartyzela piłka wpadła do siatki gospodarzy.

Po takim ciosie nowohucianie ruszyli do ataku i 5 minut później groźnie, choć niecelnie, uderzał Łucarz. Ten sam zawodnik w 12. minucie przeprowadził indywidualną akcję, minął bramkarza i dograł przed pole karne do Judki, który trafił wprost w obrońcę gości. Duet Judka - Łucarz co chwilę nękał defensorów Tarnovii, jednak brakowało wykończenia akcji. Ci sami zawodnicy w 22. i 25. minucie meczu nie potrafili wykorzystać sytuacji sam na sam z golkiperem gości.

Tarnowianie mieli w I połowie jeszcze kilka okazji. Zaraz po zdobytym golu znajdujący się na 5. metrze Ludwa źle trafił w piłkę i ta minęła bramkę. Z kolei po dograniu z środka pola przez Mleczkę, znajdujący się w sytuacji "sam na sam" Brożek musiał uznać wyższość bramkarza Hutnika. Później Mleczko dogrywał z prawego skrzydła po ziemi w pole karne, jednak mający przed sobą jedynie golkipera Kras i Bożek nie zdołałali sięgnąć futbolówki. Ogólnie rzecz biorąc, pierwsza cześć spotkania w wykonaniu podopiecznych trenera Krzysztofa Świerzba była bardzo dobra.

W drugiej połowie gra toczyła się głównie na połowie Tarnovii. Młodzi zawodnicy Hutnika dążyli do strzelenia wyrównującej bramki, jednak - tak jak w poprzednim meczu - seryjnie marnowali sytuacje podbramkowe. W środku pola dobry mecz rozegrali Dudek z Serafinem, co chwilę posyłając prostopadłe podania do napastników, którzy jednak nie potrafili zdobyć gola.
 
Trener Hutnika, Grzegorz Dąbrowski:
- Przegraliśmy mecz na własne życzenie. Z jednej strony utrata bramki po fatalnym błędzie obrońcy, ale z drugiej strony nie wykorzystaliśmy chyba czterech albo pięciu sytuacji "sam na sam". To są młodzi chłopcy, ktorzy dopiero uczą się grać w piłkę, dlatego błędy się zdarzają. Przede wszystkim należy wyciągnąć wnioski po takiej porażce. Ogólnie jestem zadowolony z postawy i gry moich zawodników. Uważam, że byliśmy zespołem lepszym, długo utrzymywaliśmy sie przy piłce, dochodziliśmy do sytuacji podbramkowych, jednak zabrakło wykończenia akcji.

hutnik96.futbolowo.pl / juniorzymlodsitarnovii.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty