Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
Tarnowska druga połowa

Tuchovia Tuchów - Tarnovia Tarnów 1-7 (1-1)

0-1 Mleczko (wolny)
1-1 Wiśniowski (karny)
1-2 Wojnarowski
1-3 Mącior
1-4 Kapustka (karny)
1-5 Jaworski
1-6 Kapustka
1-7 Jaworski
TARNOVIA:
Michałek - Dulian, Mącior, Rydlakowski, Wojnarowski - Kowal (65 Szatko), Ziaja, Kapustka, Ludwa (55 Nowak) - Mleczko, Jaworski.

Pierwsza połowa w wykonaniu tarnowian, podpiecznych trenera Krzysztofa Świerzba, nie była zadowalająca. Tuchowianie stawiali opór i nie dopuszczali gości do sytuacji podbramkowych, a nawet wypracowali sobie jedną dobrą okazję strzelecką. Przed polem karnym mocny strzał oddał zawodnik Tuchovii, jednak na posterunku był Michałek parując piłkę na rzut rożny. Po drugiej stronie dobrą okazję zmarnował Mleczko, który minimalnie chybił. Swoich sił z drugiej linii próbowali Ziaja, Kapustka i Kowal, którzy jednak strzelali poza "światło" bramki.

Pierwsi do siatki trafili tarnowianie. Indywidualna akcja Jaworskiego została przerwana faulem i sędzia odgwizdał rzut wolny. Mleczko bardzo ładnie uderzył w "długi" róg, piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Kiedy wydawało się, że padną kolejne gole dla gości, Tuchovia wyrównała z karnego podyktowanego za faul bramkarza. Egzekutor jedenastki Wiśniowski strzałem pod poprzeczkę doprowadził do remisu.

W drugiej części spotkania w zespole tarnowskim na środku pomocy zameldował się Mleczko, a jego miejsce w ataku zajął Kapustka. Goście zamknęli tuchowian na ich połowie zdobywając aż sześć bramek.

Na prowadzenie "Pasów" nie trzeba było długo czekać. Po krótko rozegranym rzucie rożnym Ludwy z Kapustką nastąpiło dogranie na "piątkę", gdzie czaił się Wojnarowski i pewnie strzałem po ziemi trafił do siatki. Trzecia bramka dla gości padła też po rzucie rożnym. Piłkę w pole karne dogrywał Ludwa i nie pilnowany, a dobrze dysponowany Mącior pewnie podwyższył wynik. Na czwartego gola zapracował Kowal, który wbiegł z lewej strony w szesnastkę i został sfaulowany. Karnego pewnie wykonał Kapustka. Autorem kolejnego trafienia był Jaworski, który w zamieszaniu podbramkowym wykazał się sprytem i pokonał bramkarza benieminka strzałem z 5 metrów.

Gol nr 6 padł po akcji bardzo ładnej, jeszcze ładniej wykończonej - "podcinką" przez Kapustkę. Wynik tarnowianie ustalili w trójkę. Kapustka dograł z prawej strony do aktywnego Mleczki, który "szczupakiem" próbował zaskoczyć golkipera, ten jednak popisał się ofiarną interwencją; piłka wpadła pod nogi Jaworskiego, który dopełnił formalności kierując ją do pustej bramki.

juniorzymlodsitarnovii.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty