Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
Niedosyt mimo sześciu goli

Wisła Kraków - Spójnia Osiek-Zimnodół 6-0 (3-0)

1-0 Szywacz 8
2-0 Drożdż 18
3-0 Lech 38
4-0 Sarga 60
5-0 Lech 61
6-0 Sarga 62

WISŁA: Zając - Bartosz (65 Janur), Skrobowski, Szywacz, Gniadek (65 Łukasik) - Małkiewicz (41 Wójcik), Przebinda (70 Natkaniec), Lech, Drożdż (35 Wąsikowski) - Sarga (grał 75 minut), Straus (41 Marszalik).

- Dominowaliśmy od początku do końca, rywal rzadko kiedy przekraczał połowę boiska, Zając w naszej bramce był właściwie bezrobotny. Mimo wysokiego zwycięstwa odczuwam niedosyt, bo wskutek niefrasobliwości nie zdobyliśmy większej ilości bramek. Okazji było dużo, niemal same się stwarzały, skuteczności wystarczyło tylko na 6-0... - skomentował Jacek Matyja, trener juniorów Wisły.

Drużyna lidera otworzyła wyniki w 8. minucie. Z prawej strony futbolówkę wrzucał Przebinda, w polu karnym źle ją przyjął obrońca Spójnia, co wykorzystał Szywacz i z bliska uderzył do siatki. Po 10 minutach było 2-0. Sarga dostał prostopadłe podanie od Sargi za obrońców i z pierwszej piłki strzelił do bramki. Tuż przed przerwą Wąsikowski podał  z prawej do nadbiegającego Lecha, a ten - także z pierwszego kontaktu - trafił lewą nogą w lewy róg.

W 46. minucie powinno być 4-0, gdy sędzia za faul na Marszaliku podyktował karnego. Golkiper gości obronił jednak strzał Szywacza.

Wiślacy dobili rywali w połowie II połowy, zdobywając trzy bramki w ciągu trzech minut. Najpierw Wąsikowski wrzucił piłkę za obrońców i Sarga bezbłędnie wykorzystał sytuację sam na sam. Po chwili na 20. metrze sfaulowany został Lech, sam wykonał wolnego, futbolówka odbiła się od muru i rykoszetem wpadła do siatki. Po minucie kolejną asystę zaliczył Wąsikowski. Jego strzał bramkarz odbił przed siebie, a Sarga z bardzo bliska celnie dobił.

 

st

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty