Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Siatkówka > Wiadomości siatkówka
Polscy siatkarze ze złotymi medalami Ligi Narodów. Małopolskie akcenty wielkiego sukcesu2023-07-24 20:51:00 Jerzy Sasorski

Polscy siatkarze wspaniałym sukcesem zwieńczyli ćwierćwiecze występów w rozgrywkach Ligi Światowej/Ligi Narodów. W niedzielnym, wielkim finale tegorocznej edycji VNL, w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie, pokonali Amerykanów 3-1 (25-23, 24-26, 25-18, 25-18).


Wśród 14 triumfatorów, wybrańców serbskiego selekcjonera biało-czerwonych Nikoli Grbicia, znalazło się dwóch zawodników, którzy swoje piękne kariery sportowe rozpoczęli w Małopolsce - nowosądeczanin Marcin Janusz i krakowianin Tomasz Fornal. 


- Dla mnie był to niezwykle wzruszający moment, gdy odbierałem złoty medal - przyznał rozgrywając Zaksy Kędzierzyn-Koźle Marcin Janusz. - To mój pierwszy wygrany turniej z reprezentacją. Do tego przed własną publicznością. Wiedzieliśmy, że mamy na tyle jakości, aby Amerykanów pokonać. Podeszliśmy jednak do meczu z szacunkiem dla rywali, mając świadomość na jaki poziom potrafią się wznieść. W drugim secie pokazali zresztą, że są w stanie odrobić duże straty. Naszym atutem jest to, że nawet przy roszadach w składzie, wymuszonych na przykład urazami niektórych chłopaków, potrafimy utrzymać styl i jakość gry. Nie ukrywam, że najlepiej rozumiem się z kolegami z klubu, ale podczas zgrupowań jest również czas, żeby poprawić współpracę z pozostałymi. 


O niezwykle ważnej, wręcz kluczowej roli Marcina Janusza w obecnej ekipie nikogo nie trzeba przekonywać. Na pewno Nikola Grbić - sam znakomity niegdyś rozgrywający - doskonale wie, jak pokierować Januszem.


Szkoleniowiec ma też zapewne głębokie przemyślenia odnośnie przyjmujących. Tomasz Fornal dość długo musiał w Gdańsku czekać na swoją szansę. Dostał ją dopiero w niedzielę. 


- Dość dawno dotykałem piłkę podczas meczu -  mówił Tomasz Fornal. - Nie było więc łatwo, ale koledzy pomogli. Chyba wniosłem do drużyny trochę pozytywnej energii. Rywalizacja na przyjęciu procentuje. Odpuszczenie treningów może sprawić, że nie ma cię w czternastce. Dotyczy to nie tylko mojej pozycji na boisku. Łukasz Kaczmarek jest nominalnie drugim atakującym po Bartku Kurku, wszedł w sobotę i niedzielę do „szóstki” i zagrał kapitalnie. Nic nie ujmując Pawłowi Zatorskiemu, dla mnie to właśnie Łukasz powinien zostać MVP. 


Kaczmarek świetnie spisał się w sobotniej półfinałowej potyczce z Japonią, zakończonej zwycięstwem 3-1 (19-25, 28-26, 25-17, 25-21). Dzień później jeszcze lepiej przeciwko ekipie USA. 


- Mam nadzieję, że na tym nie poprzestanę – ocenił swoje możliwości Łukasz Kaczmarek. - Po raz pierwszy dostałem też nagrodę indywidualną  (gracz spotkania Polska - USA, wybrany również do Dream Teamu turnieju jako najlepszy atakujący - przyp. red.). Wszyscy graliśmy znakomicie. W sobotę pociągnął Wilfredo Leon, w niedzielę Tomek Fornal. Trzymał poziom Norbert Huber. Praktycznie na każdej pozycji mamy wartościowego zmiennika. Widać efekty umiejętnego korzystania z odpoczynku. Mamy znów świeżość i ochotę do gry. Ten sukces wywołuje u mnie refleksje, bo przecież kilka lat temu poważna choroba serca mogła przerwać moją karierę. Zaufał mi wtedy prezes Sebastian Świderski, podpisując ze mną nowy kontrakt, bardzo mu za to dziękuję. Teraz zdobyłem pierwszy złoty medal z reprezentacją.


Paweł Zatorski ma tych najcenniejszych trofeów znacznie więcej, jest dwukrotnym mistrzem świata, był też w zespole, który w 2012 w Sofii triumfował w Lidze Światowej. 

Polski libero - dość nieoczekiwanie - został MVP (najwartościowszym zawodnikiem) VNL 2023.


- To miła niespodzianka - podkreślił Paweł Zatorski. - Nikt z nas nie myśli o indywidualnych wyróżnieniach. Bardziej czekamy na moment wręczenia medalu. Szczególnie przy wypełnionej widowni, w obecności kibiców, którzy dodają nam siły. Przed 11 laty w Sofii odgrywałem trochę inną rolę. Przez kilka lat musiałem swoje odsiedzieć na ławce. Wtedy drugi libero nie był nawet w czternastce, siedział za bandami. Teraz z Bartkiem Kurkiem i Grześkiem Łomaczem staramy się przekazać młodszym, że warto czekać na swoją szansę. Nie załamywać się niepowodzeniami, mocno trenować. Tak, jak pokazał to w finałowym meczu Tomek Fornal. Ja na pewno spełniam marzenia z dzieciństwa. 


Liga Narodów to dopiero początek reprezentacyjnego sezonu. Przed biało-czerwonymi - mistrzostwa Europy i kwalifikacje olimpijskie.


A już od 18 do 20 sierpnia zobaczymy ich, tym razem w zmaganiach z Włochami, Francuzami i Słoweńcami w krakowskiej TAURON Arenie w XX Memoriale Huberta Jerzego Wagnera.


Jerzy Sasorski, Gdańsk


„DRUŻYNA MARZEŃ” VNL 2023:

Najlepszy przyjmujący: Aleksander Śliwka (Polska), Yuki Ishikawa (Japonia)

Najlepszy blokujący: Jakub Kochanowski (Polska), David Smith (USA)

Najlepszy libero: Paweł Zatorski (Polska)

Najlepszy rozgrywający: Micah Christenson (USA)

Najlepszy atakujący: Łukasz Kaczmarek (Polska)

MVP: Paweł Zatorski (Polska)

Nagroda fair-play: reprezentacja USA


Jerzy Sasorski
siatkalnzloto.jpg
siatkalnzloto2.jpg
lnjanusz.jpg
lnfornal.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty