Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Hokej
Hokejowe MŚ: Z Chorwatami bez problemów2010-04-21 13:26:00 AnGo

W słoweńskiej Lublanie trwają hokejowe MŚ Dywizji 1 (grupa B). W czwartym występie Polska będąc zdecydowanym faworytem pewnie pokonała najsłabszy zespół - Chorwację 6-0.


Polska - Chorwacja 6-0 (3-0, 2-0, 1-0)

1-0 Jarosław Rzeszutko - Adam Bagiński - Marian Csorich 3:00
2-0 Mateusz Danieluk - Mikołaj Łopuski - Piotr Sarnik 3:57
3-0 Mikołaj Łopuski - Mateusz Danieluk - Piotr Sarnik 13:03
4-0 Grzegorz Pasiut - Leszek Laszkiewicz - Filip Drzewiecki 31:49 w przewadze
5-0 Tomasz Malasiński - Mateusz Rompkowski 39:14 w osłabieniu
6-0 Rafał Dutka - Mateusz Rompkowski - Marcin Kolusz  59:16 w przewadze

Sędziowali: Miroslav Jebavy (Czechy) - Gregor Korosec (Słowenia), Dmitrij Szabunewicz (Białoruś). Strzały: 41-8! Kary: 4 - 42 min. Najlepsi gracze: Malasiński - V. Belić.
POLSKA: Zborowski - Kotlorz, Csorich; L. Laszkiewicz, Drzewiecki, Pasiut - Dutka, Kłys; Malasiński, Dziubiński, Kolusz (2) - Skrzypkowski, Wajda; Bagiński, Różański (2), Rzeszutko - Mateusz Rompkowski; Sarnik, Danieluk, Łopuski. Trener: Wiktor Pysz.
CHORWACJA: Vanja Belić (10) - Glavota (4+10), Ljubić (2); Smerdelj, Blagus (2), Marko Lovrenčić - Sasa Belić, Novosel (4); Novak, Kučera (2), Žibret (2) - Brumerčik, Kanaet; Rendulić, Chovanec (2), Trstenjak (4) - Šijan, Čunko; Lazić, Grozaj, Zvonimir Lovrenčić. Trener: Pavle Kavcić.

W lublanskiej hali Tivoli mecz obserwowało kilkudziesięciu widzów, w większości z Polski. Tak to jednak jest, jeśli o godz. 13 spotykają się przeciętne drużyny, które mało kto chce oglądać. Dziwacznie wyglądały puste zielone krzesłka, a jest ich aż 7 tysięcy.
"Biało-czerwoni" byli zdecydowanym faworytem, bowiem rywal to zespół balansujący między drugą i trzecią dywizją. I tak będzie w tym turnieju, a o utrzymaniu zadecyduje bezpośredni mecz Chorwatów ze znacznie lepszymi Koreańczykami. W polskim zespole zabrakło Tomasza Proszkiewicza, którego zmogła grypa żołądkowa. Na dodatek Grzegorz Pasiut grał z wybitym palcem ręki. Od początku przewaga należała do naszego zespołu i nie ma co ukrywać, że liczyliśmy na wygraną w dwucyfrowych rozmiarach, tak jak uczynili to Słoweńcy. Tylko początek na to wskazywał - po niespełna czterech minutach było 2-0. W obu przypadkach po podaniach zza bramki zupełnie nie pokryci Rzeszutko i Danieluk tylko dokładali łopatkę kija. W 14 minucie Łopuski znalazł się sam przed Belicem i pewnie go pokonał.
W drugiej tercji przez 51 sekund graliśmy w podwójnej przewadze, ale nic z tego nie wyszło. Za to Malasiński zdobyła gola na 5-0 w momencie, gdy na karze przebywał Kolusz. Wcześniej czwartą bramkę wypracował Laszkiewicz, który wyjechał zza bramki i obsłużył Pasiuta, a ten z trzech metrów dopełnił formalności.
Trzecia odsłona to całkowita dominacja "Biało-czerwonych" i olbrzymie problemy Chorwatów z opuszczeniem własnej tercji. Szkoda tylko, że nie podopieczni Pysza pudłowali i nie potrafili lepiej wykorzystać licznych przewag. Wynik ustalił uderzeniem z wysokości koła bulikowego Dutka.


W pozostałych środowych meczach:

Węgry - Wielka Brytania 2-0 (0-0, 1-0, 1-0)

Słowenia - Korea Płd. 8-3 (3-0, 2-2, 3-1)

 

1. Węgry              4    12    20-  2
2. Słowenia         4    11    25-  9
3. W. Brytania     4      7       9-  8
4. Polska             4      6    13-11
5. Korea  Płd.      4     0       8-19
6. Chorwacja      4     0       2-28
Jutro dzień przerwy, a w piątek Polska rozegra ostatni mecz z Wielką Brytanią.

 

Aktualizacja 14:20, 15:03, 22:17


AnGo



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty