Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Hokej
PLH: Tyszanie rozgromieni w Nowym Targu!2010-03-07 17:34:00 AnGo

CRACOVIA - PODHALE W FINALE PLAY OFF
Hokeiści Cracovii zagrają z Podhalem w wielkim finale! "Szarotki" w niedzielnym, rozstrzygającym meczu utarły nosa nazbyt pewnym tyszanom i wysoko wygrały 6-0. Tak więc po pięciu kolejnych finałach zabraknie GKS Tychy w decydującej fazie rozgrywek!


Podhale Nowy Targ - GKS Tychy 6-0 (1-0, 3-0, 2-0)

1-0 Kolusz - Zapała 6:09
2-0 Baranyk - Bakrlik 20:35
3-0 Dziubiński - Bakrlik - Voznik 37:04 sygnalizowana kara
4-0 Kmiecik - Dziubiński - Malasiński 37:30
5-0 Kolusz - Zapała 47:34
6-0 Kolusz - Łabuz 50:14

Sędziowali: Maciej Pachucki (Gdańsk), Paweł Meszyński (Warszawa) - Leszek Kubiszewski, Mariusz Smura (obaj Katowice). Kary: 6 - 10 min. Strzały: 59:48, strzały celne: 36:27. Widzów 2500. Stan rywalizacji 4-3 (z bonusem dla Podhala).
PODHALE: Zborowski - Sroka, Dutka; Baranyk, Voznik, Bakrlik (4) - Ivičič, Sulka; Kolusz, Zapała, Kapica - Łabuz, D. Galant; Malasiński, Dziubiński (2), Kmiecik - Ziętara, Bryniczka, Gaj.
GKS TYCHY: Sobecki (50:14 Witek) - Gonera, Śmiełowski; Bacul, Parzyszek (2), Witecki - Kotlorz (2), Majkowski; Proszkiewicz (6), Garbocz, Paciga - Mejka, Jakeš; Bagiński, Krzak, Woźnica - Wołkowicz, R. Galant, Maćkowiak.

 

Skończyła się seria finałów z udziałem GKS Tychy, a to oznacza, że w tym klubie zapewne dojdzie do zmian. Z pewnością walka o trzecie miejsce, to dla tego klubu wielka porażka. Do tej pory tyszanie bazowali na bramkarzu Arkadiuszu Sobeckim, ale i jemu musiał się przydarzyć słabszy występ. Stało się to w decydującej potyczce z Podhalem i okazało się, że drużyna nie potrafi w tej sytuacji nic zdziałać.
Potyczka rozpoczęła się od szybkich ataków miejscowych, którzy w 7 minucie objęli prowadzenie. Po zagraniu zza bramki rekonwalescenta Zapały, szybki Kolusz strzelił z bliska i poprawił z dobitki. Nowotarżanie dawali pograć przyjezdnym i szukali szansy w kontratakach. Ta taktyka okazała się niezwykle skuteczna i całkowicie pozbawiła chęci walki rywala.
W drugiej tercji, tuż po wznowieniu, Baranyk wyjechał zza bramki i po niepewnej interwencji Sobeckiego skierował krążek między parkanami golkipera. Decydujące o losach spotkania i awansu do finału okazały się 24 sekundy w końcówce odsłony. Kiedy sygnalizowana była kara dla zawodnika tyskiego, poszła akcja prawą stroną i po zagraniu Bakrlika bez przyjęcia wpakował "gumę" do siatki Dziubiński. Po chwili Kmiecik strzelił z prawego punktu bulikowego i Sobecki tak niefortunnie interweniował, że przepuścił krążek pod pachą. Tylu kiksów reprezentacyjny bramkarz dawno nie popełnił. Trener Jan Vavrečka chciał wpuścić na lód Przemysława Witka, ale ostatecznie zdecydował się na to dopiero po kolejnych dwóch golach i to był chyba błąd. - Podhale było świeższe, a my czuliśmy w nogach rywalizację - mówił obrońca gości, Gonera.
W trzeciej tercji GKS musiał zaatakować i został skarcony. Po kontrze Kolusz w dziecinny sposób ograł Gonerę i uderzeniem z nadgarstka przymierzył koło głowy golkipera. Na tym kanonada "Szarotek" się nie skończyła; z linii niebieskiej strzelał Łabuz, Sobecki odbił krążek przed siebie i Kolusz nie miał problemów z dobitką. To było trzecie trafienie tego utalentowanego hokeisty! W geście radości podrzucił rękawicę i kijem, niczym z dubeltówki, pokazał jak się trafia.
- Cieszymy się, że wystąpimy w finale. Walki nie brakowało, ale to play off i ciężko się gra w każdym spotkaniu - powiedział Krzysztof Zborowski, który nie tylko zachował czyste konto, ale został uznany przez widzów TVP Sport za najlepszego zawodnika.
- Mamy młodą drużynę i to głównie młodzi pokazali charakter i ciągnęli grę. Teraz przed nami cztery dni wolnego i zaczynamy finał w Krakowie. Na pewno tanio skóry nie oddamy - dodał Milan Baranyk.

Finały zaczynają się w piątek

Play off wprowadzono w naszej lidze w sezonie 1983/84, a inicjatorem był Jerzy Mruk, bramkarz KTH, Cracovii i ŁKS, a później trener, m.in. reprezentacji Polski. Cracovia zmierzy się w finale z Podhalem po raz pierwszy w historii.


Terminy meczów finałowych:
12 marca (piątek), 19.15: Cracovia - Podhale
13 marca (sobota), 20.15: Cracovia - Podhale
16 marca (wtorek), 20.15: Podhale - Cracovia
17 marca (środa), 20.15: Podhale - Cracovia
19 marca (piątek), 18.15: Cracovia - Podhale
21 marca (niedziela), 17.30: Podhale - Cracovia
Cracovia ma bonus, tak więc potrzebuje do zdobycia mistrzostwa trzech wygranych, natomiast Podhale czterech. Wszystkie spotkania pokaże na żywo TVP Sport.


AnGo
p1.jpg
baranyk.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty