Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Podkarpacie > Seniorzy > III liga (Rzeszów-Lublin)
Remis=niedosyt

Orlęta Radzyń Podlaski - Wisłoka Dębica 0-0

Sędziował Marek Kudela (Zamość). Żółte kartki: Bednarczyk, Leszkiewicz, Antczak, Pliszka - Mądro, Wolański. Widzów 500.
ORLĘTA:
Stężała - Bednarczyk, Jakubiec, Kozłowski - Leszkiewicz, Ptaszyński, Antczak (69 Jędruszczak), Pliszka, Wej (81 Rostek) - Chyła (60 Cetnarski), Romaniuk.

WISŁOKA: Dydo - Pyskaty (82 Wolak), Rzucidło, Pokrywka, Konrad - Mądro, Kantor, Zołotar (90 Piłat), Bielatowicz - Wolański (78 Zych), Barycza (90 Panek).

Orlęta chciały posmakować pierwszej wygranej, Wisłoce zależało na przełamaniu niemocy, bo w czterech dotychczasowych meczach wyjazdowych uciułała ledwie punkcik. Jak to w takich sytuacjach bywa, skończyło się kompromisem. Rozstrzygnięciem, które nie zadowoliło żadnej ze stron.
Trudno było oczekiwać, by pojedynek pogrążonych w kryzysie drużyn stał na wysokim poziomie. Kibice oglądali dużo walki i strzałów z dalszej odległości. W znakomitej większości niecelnych.
Dębiczanie byli zespołem ciut dojrzalszym. Zwłaszcza po przerwie mieli więcej do powiedzenia. Co z tego, skoro z kreowaniem sytuacji było krucho. Gwoli sprawiedliwości należy dodać, iż Bartłomiej Dydo też nie napracował się specjalnie. Praktycznie tylko raz, w 58 minucie po strzale Romaniuka, musiał się nieco pogimnastykować.

AL

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty